W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Filipa, Halki, Melanii , 22 października 2017

Śródmiejskie podwórko wyładnieje za sprawą Castoramy

2017-09-07

Mieszkańcy, przedstawiciele Castoramy oraz urzędnicy debatowali, jak zmienić duży skwer przy ul. Wełniany Rynek. Zmiany zafunduje Castorama z okazji swego jubileuszu.

medium_news_header_19507.jpg

- Tu trzeba coś zrobić, bo na razie mamy tu tylko samych pijaków – narzekali mieszkańcy z ul. Sikorskiego i Wełnianego Rynku, których okna wychodzą na duży skwer, który teraz ma się stać czymś bardziej przytulnym.

Ławki nowe i coś więcej

Skwerek nie ma szczęścia. Obecnie to porośnięte trawą i poprzecinane ścieżkami wydeptanymi przez mieszkańców i przechodniów. Na placyku straszą zmurszałe pozostałości po ławkach, a próba odpoczynku kończy się niepowodzeniem. Zamiast placyku zabaw stoją powyginane metalowe urządzenia, które lata świetności dawno mają za sobą. – Pomysł urządzenia tego miejsca za pieniądze zewnętrzne, to bardzo dobra idea, zwłaszcza, że Zakład Gospodarki Mieszkaniowej nie ma na takie cele żadnych funduszy – tłumaczą w ZGM.

Podwórko miało szczęście, bo zostało zakwalifikowane do naprawy przez Castoramę. – Na razie zbieramy wszelkie pomysły mieszkańców, potem je przeanalizujemy, co będziemy w stanie zrobić, a na koniec przedstawimy gotowe i konkretne pomysły do akceptacji – mówiła dyrektor Castoramy Agnieszka Kuleta.

I trawnik, i grzybek, i ławki

Mieszkańcy okolicznych bloków najchętniej widzieliby tu nową trawę, wygodne ławki z oparciami, bo na nich się dobrze odpoczywa, ale przydałby im się grzybek – taki, jaki można zobaczyć na bulwarze. Pomysły ludzi zbierała Anna Pękalska z Biura Rewitalizacji i Konsultacji Urzędu Miasta. – Zależy nam na tym, żeby mieszkańcy sami określili, co im jest potrzebne, z czego będą korzystać – tłumaczyła.

Mieszkańcy widzieliby też konieczność zasłonięcia żywopłotem altan śmietnikowych oraz generalnie wymianę oświetlenia. No i jak mówili, największą bolączką dla wszystkich są pijacy, którzy wykorzystują ciemne zakamarki rozległego podwórka. – Tu trzeba wzywać policję, bo nikt inny nie może interweniować – tłumaczył Paweł Nowacki, kierownik ADM nr 4, który zarządza tym ternem.

Jego zdaniem to fantastyczna spraw, że Castorama wyłoży pieniądze na poprawę wizerunku tego miejsca. – My, jako że jesteśmy gospodarzami, będziemy obecni przy tych naprawach. Ale prawda jest taka, że zawsze też w takich okazjach my także coś drobnego naprawimy – mówi Paweł Nowacki.

Podwórko przy Wełnianym Rynku winno zyskać nową twarz do końca września.

roch