W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Dory, Gerarda, Maryny , 24 września 2018

KAWKA znakomicie się sprawdza w mrozy

2018-03-01

W domach ciepło, nic nie przemarza, okienka pozamykane – Zakład Gospodarki Komunalnej radzi sobie z mrozami. O komfort dbają też sami mieszkańcy.

medium_news_header_21078.jpg

- Jak do tej pory nie mieliśmy ani jednego głosu, że w mieszkaniach przyłączonych do miejskiego systemu ciepła jest chłodno. Znaczy to jedno – KAWKA świetnie zdaje egzamin – mówi Paweł Nowacki pełniący funkcję dyrektora ZGM.

Ciepło jest i dobrze

Siarczyste mrozy są pierwszym poważnym egzaminem KAWKI. – Jak na dworze było plus 5 stopni, to niektórzy mówili, że KAWKA wcale nie była potrzebna, bo przecież mrozów nie ma. A jak one w końcu nastały, to i ludzie przestali narzekać na KAWKĘ – mówią w ZGM. A dyrektor Paweł Nowacki tłumaczy, że jak komu zimno, to może sobie podnieść temperaturę w mieszkaniu i będzie zadowolony.

Także sami mieszkańcy docenili podłączenie do miejskiego ciepłociągu. – Jak były takie temperatury, takie poniżej minus 10 stopni, nigdy nie udało mi się nagrzać w domu tak, żeby nie było chłodno. A teraz mam komfort. Jak się zrobił mróz, podkręciłam termostaty i mam ciepło. Nie chodzi o afrykański upał, ale o przyjemną temperaturę w domu – mówi pani Ola Leśniak z Nowego Miasta. Podobnie jak ona myśli wielu innych mieszkańców kamienic przyłączonych do miejskiego ciepła. – Zdaję sobie sprawę, że to kosztuje. Ale jak mieliśmy piece, to trzeba było ten opał kupić, potem go złożyć w piwnicy. Jeszcze potem wnieść na to trzecie piętro. Potem natrudzić się z paleniem i w końcu wynieść popiół. Jak to wszystko policzyć, to zdecydowanie bardziej się opłaca ta KAWKA. Jest ciepło cały czas, nic trzeba się napracować przy paleniu, no i jeszcze ciepła woda w kranie jest – chwali Zbigniew Kowal, który sam o sobie mówi, że był pierwszym przeciwnikiem KAWKI jako zbytku.

Okienka i bramy pozamykane

Na początku grudnia Zakład Gospodarki Mieszkaniowej zrobił przeglądy piwnic, stanu stolarki bram wiodących do poszczególnych kamienic, jak i na podwórka, wejść na strychy oraz stanu niektórych przewodów kanalizacyjnych i wodociągowych. Poza tym sprawdzono stan węzłów ciepłowniczych, zwłaszcza tych nowych, które powstały podczas zakładania KAWKI. – Tam, gdzie trzeba było zaszklić okienka, zaszkliliśmy. Jak trzeba było coś uszczelnić, to też to zrobiliśmy – tłumaczy Paweł Nowacki.

Jednak stan czuwania trwa cały czas. ZGM poprzez Administracje Domów Mieszkalnych stale nadzoruje stan urządzeń technicznych w zasobie komunalnym. – No i jak na tę chwilę, wszystko działa. Nic złego się nie dzieje – mówi Paweł Nowacki.

Także sami mieszkańcy dbają, aby ciepła jak najmniej uciekało z kamienic. – Pilnujemy, aby zatrzask w bramie działał. Jak kto nie domyka okienek w piwnicach, to też zwracamy uwagę. Ciepło to kosztowna sprawa, nie stać nas na marnowanie – mówią mieszkańcy.

I rzeczywiście widać takie zachowania na Nowym Mieście. Wystarczy przejść się ulicami, aby zobaczyć, że generalnie wszystkie bramy do kamienic są pozamykane, podobnie jest z bramami na podwórka. Nie sposób znaleźć otwartych piwnicznych okienek. Co więcej, w wielu starych kamienicach pojawiły się nowe okienka piwniczne – to także realna korzyść z KAWKI.

- Mamy nadzieję, że taki stan dbania o kamienice utrzyma się dłużej. Choć muszę przyznać, że niestety, zdarzają się dewastacje. Ale wówczas reagujemy na bieżąco, zwłaszcza jeśli chodzi o bramy – zapewnia Paweł Nowacki.

roch