W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Ilony, Jerzego, Wojciecha , 23 kwietnia 2018

Będzie żużel, nie będzie śmietników

2018-03-16

Kolejny już rok na czas meczów żużlowych Zakład Gospodarki Mieszkaniowej będzie usuwał z ul. Śląskiej śmietniki. To nakaz policji, ale i ukłon w stronę mieszkańców, jak i samych kibiców.

medium_news_header_21231.jpg

- Od kilku lat jest tak, że w drodze przetargu wyłaniamy firmę, która na cały okres trwania ligi żużlowej uprząta kontenery na odpadki. Tak samo będzie i w tym roku – mówi Jarosław Fol, kierownik Administracji Domów Mieszkalnych nr 2, na którego terenie leży stadion żużlowy i prowadząca doń ulica Śląska.

Kazała policja, sens w tym jest

Jak tłumaczy Jarosław Fol, takie działanie nakazał już kilka lat temu policja. Okazało się bowiem, że kibice ze śmietników potrafią zrobić barykadę, używać ich jako broni na przeciwnika, jednym słowem, użyć tak, żeby komuś zrobić krzywdę.

Problem z krewkimi kibicami i ich zachowaniami, zwłaszcza po przegranych meczach, był zawsze, ale drastycznie się zwiększył, kiedy weszło nowe prawo, które sprawiło, że pojemników na odpady komunalne w mieście pojawiło się znacznie więcej i to bezpośrednio na ulicach. – Mieliśmy przypadki, że zniechęceni przegraną Stali kibice wyładowywali swoją frustrację na pojemnikach na śmieci. Zdarzało się to zwłaszcza po tak zwanych gorących meczach, jak z Falubazem, Betardem Spartą Wrocław czy Apatorem Toruń – mówi Jarosław Fol. Okazuje się, że według policji także mecze z Unią Leszno mogą być meczami podwyższonego ryzyka, na które także należy sprzątać pojemniki. – My zawieramy umowę na cały sezon i przez cały sezon firma, która wygra przetarg, sprząta je ze Śląskiej – mówi Jarosław Fol.

Mieszkańcy wiedzą i nie krytykują

Praktycznie zwożeniu pojemników odbywa się w piątek lub sobotę. Wracają na swoje miejsce w poniedziałek. – Firma zabiera kosze na śmieci od Towarowej do końca ulicy Śląskiej. My oczywiście informujemy mieszkańców, że coś takiego się wydarzy. Ale ludzie już zdążyli się przyzwyczaić i nie krytykują ani nie narzekają na jakieś niedogodności – mówi Jarosław Fol.

Sami mieszkańcy też są zadowoleni z takiego rozwiązania. – Pamiętam, jak przed laty wojowali ze sobą kibice Falubazu i Stali. Niby policja ich rozdzielała, ale zawsze coś się działo. Poza tym jak nasi wracali z przegranego meczu, to też potrafili wywalać śmietniki. Teraz jest spokój, a śmieci jeden dzień w domu przetrzymać można – mówi starsza pani, która na Śląskiej mieszka „od zawsze”.

Nie tylko gorzowski patent

Pierwsi na ten pomysł, czyli usuwania koszy i innych łatwych do zniszczenia przedmiotów z ulic podczas meczów podwyższonego ryzyka wpadli Anglicy. Potem podobne rozwiązania zastosowano w kilku polskich miastach, ale z myślą o kibicach piłkarskich.

Natomiast jeśli chodzi o żużel, Gorzów jest pierwszym miastem, które takie rozwiązanie z sukcesem od trzech lat stosuje.

roch