Echogorzowa logo

wiadomości z Gorzowa i regionu, publicystyka, wywiady, sport, żużel, felietony

Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Marka, Wiktoryny, Zenona , 29 marca 2024

Przynajmniej część pojemników na śmieci zniknie z ulic

2018-10-18, Zakład Gospodarki Mieszkaniowej

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej ma plan, jak przynajmniej w części pochować kubły śmieciowe. Dużym argumentem za takim rozwiązaniem są kwestie finansowe.

medium_news_header_23065.jpg

- Nie ukrywam, że bardzo nam zależy, żaby choć w niektórych przypadkach schować kubły na śmieci. Zależy nam na poprawie estetyki – mówi Paweł Nowacki pełniący funkcję zastępcy dyrektora Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Stoją na ulicach, nie muszą

O ustawieniu kubłów na śmieci wzdłuż ulic napisano już bardzo dużo. Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestowali mieszkańcy, przechodnie. Nikomu się nie podobało, jak nagle miasto zmieniło się w gigantyczną aleję śmieciową. Ale okazuje się, że jest rada, aby przynajmniej w części kubły znikły z ulic.

- Jesteśmy już po spotkaniach z ponad setką wspólnot mieszkaniowych właśnie na ten temat. Rozmawiamy, tłumaczymy i wyjaśniamy mieszkańcom jakie obowiązki spoczywają na nich, między innymi wskazania i zapewnienia miejsca pod pojemniki. Od miejsca zależna jest wysokość opłat. Szukamy i przedstawiamy różne rozwiązania, od propozycji działki gruntu pod kontenery poprzez rozwiązania techniczne pobudowania altanek.

Otóż obecnie wiele pojemników stoi w pasie drogowym, tak jak dla przykładu przy ul. Łokietka, Dąbrowskiego, Słowackiego czy 30 Stycznia. Opłaty wówczas naliczane są w następujący sposób – zajęcie 1 metra kosztuje 4 złote dziennie. Natomiast ustawienie tego samego pojemnika poza pasem drogowym kosztuje odpowiednio za jeden metr 50 groszy za miesiąc. W obu przypadkach na umiejscowienie kontenerów należy mieć zgodę właściciela gruntu.

Należy zaznaczyć, że w wielu przypadkach jest zrozumienie i chęć współpracy,  mieszkańcom również zależy na uporządkowaniu przestrzeni zewnętrznej i schowaniu pojemników do altan śmietnikowych – mówi Paweł Nowacki.

Altany dla różnych wspólnot

Te argumenty już przekonały wspólnoty między innymi z Matejki, Mieszka I i Słowackiego, ale też z dwóch miejsc przy ul. Łokietka. – Po remoncie podwórka przy tej ulicy pojemniki, które dziś stoją na wysokości Biblioteki Pedagogicznej znajdą się w przebudowanej altanie śmieciowej na tym podwórku właśnie – tłumaczy Paweł Nowacki.

Zgodnie z przepisami pojemniki na odpadki muszą być ustawione w specjalnie przygotowanych miejscach. Miejsca muszą być utwardzone, ogrodzone oraz w odpowiedniej odległości od budynków mieszkalnych.

Dodatkowo mieszkańcy sami decydują, czy chcą mieć proste altany śmieciowe, czy też jakieś większe i obrośnięte zielenią.

- Zależy nam bardzo, aby ten problem rozwiązać i mam nadzieję, że z czasem się to uda – mówi Paweł Nowacki.

roch

X

Napisz do nas!

wpisz kod z obrazka

W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych i na potrzeby wtyczek portali społecznościowych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki.
Zrozumiałem, nie pokazuj ponownie tego okna.
x