W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Elżbiety, Marka, Pauli , 18 czerwca 2019

Mieszkańcy zalegają miastu za zajmowane mieszkania

2019-03-18

W ubiegłym roku dług mieszkańców wobec miasta wzrósł. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej cały czas przekonuje, że trzeba spłacać swoje zaległości.

medium_news_header_24277.jpg

- W ubiegłym roku dług mieszkańców wobec miasta z tytułu opłat za mieszkania wyniósł 62 mln złotych – mówi Dorota Benowska, główna księgowa Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. W stosunku do roku 2017 zadłużenie wzrosło, ponieważ na zamknięcie tamtego roku zadłużenie wynosiło 58 mln złotych.

Nie płaciła babcia, nie płaciła mama, nie płacą obecni mieszkańcy

Jak tłumaczy Dorota Benowska, aż 22 mln złotych z kwoty 62 mln to koszty odsetek. Specjaliści z ZGM wyjaśniają, że ogromne zadłużenie mieszkańców lokali komunalnych wynika między innymi z przyzwyczajenia. – Cały czas pokutuje myślenie, że skoro za mieszkania nie płacili dziadkowie, rodzice, to obecni mieszkańcy też nie muszą. My, jako Zakład Gospodarki Mieszkaniowej, zwyczajnie się nie godzimy na taką sytuację i na pewno będziemy robić wszystko, aby owo zadłużenie się zmniejszało – mówi główna księgowa ZGM.

Dodaje, że w pętlę zadłużenia z tytułu niepłacenia za mieszkanie wpadają też i ludzie, którzy nie są notorycznymi dłużnikami. – Bywa, że ktoś zachoruje, straci pracę, wydarzy się coś, co powoduje, że za mieszkanie się nie płaci. My staramy się zrozumieć takie sytuacje i proponujemy różne rozwiązania. Najważniejsze jest, aby taki dłużnik przyszedł do nas, opowiedział swoją sytuację, a razem spróbujemy znaleźć wyjście z długu, przykrej dla każdego sytuacji – tłumaczy Dorota Benowska.

Okazuje się bowiem, że zadłużenia gorzowian z tytułu opłat za mieszkanie mają bardzo szerokie widełki. – Mamy dłużników, którzy zalegają od kilkuset złotych do nawet kilkudziesięciu tysięcy, nawet powyżej 50 tys. złotych – mówi główna księgowa ZGM.

Są tacy, którzy spłacają

W ubiegłym roku ZGM rozłożył na raty zadłużenie dla 302 osób na łączną kwotę 3 341 tys. złotych. – Spłacanie jest bardzo ważne. Dług bowiem powoduje, że dana osoba może stracić prawo do zajmowanego mieszkania. W ubiegłym roku 27 osób po spłacie odzyskało prawo do lokalu. Te osoby łącznie spłaciły zaległość na kwotę 249 tys. zł – mówi Dorota Benowska.

To bardzo ważna informacja, bowiem utrata prawa do zajmowanego lokalu komunalnego skutkuje koniecznością wyprowadzki, opuszczenia mieszkania.

Dlatego ZGM na bieżąco monitoruje stan opłat mieszkańców, informuje o zadłużeniu, przypomina o konieczności spłacania, a co więcej, proponuje konkretne sposoby niwelowania zadłużenia.

Można wpłacić gotówkę, ale można dług odpracować

Pierwszym sposobem spłacania zadłużenia jest wyłożenie gotówki. Jednak na takie rozwiązanie mało kogo stać, dlatego ZGM proponuje odpracowanie długu. – Jak mówiłam, najbardziej nam zależy na odzyskaniu pieniędzy za zajmowane mieszkanie. Podkreślam, można i trzeba do nas przyjść, poszukamy razem sposobów wyjścia z takiego stanu – mówi Dorota Benowska.

Od kilku lat ZGM ma program odpracowania długu. Można wykonywać różne prace na rzecz ZGM. I tylko w ubiegłym roku w taki sposób odzyskano 86 tys. zł zaległości. – Trudno jest określić, ile dokładnie było to osób, bo my wyceniamy wykonaną pracę. Ale taka możliwość jest – zaznacza główna księgowa ZGM.

Zainteresowani taką możliwością spłaty mogą wykonywać różne prace, poczynając od porządkowych, przez drobne usługi nawet do prostych prac biurowych. Co więcej, ZGM idzie na rękę dłużnikom, bo na ich prośbę może skierować do odpracowywania zaległości w miejsca poza bezpośrednim sąsiedztwem.

- Inną drogą spłaty zaległości jest rozłożenie zadłużenia na raty. W obu przypadkach, podkreślę kolejny raz, konieczna jest wizyta u nas. Opracujemy plan spłaty – tłumaczy Dorota Benowska.

Dla dłużników jest to o tyle ważne, że z chwilą gotowości do spłaty zadłużenia, z chwilą podjęcia rozmów z ZGM, opracowania planu spłaty przez rozłożenie na raty zadłużenia, ZGM odstępuje od naliczania odsetek od długu, jak i nie kieruje sprawy do windykacji komorniczej. I to jest niezmiernie ważne, bo akurat te opłaty są wysokie.

Specjaliści podkreślają, że za mieszkanie płacić muszą wszyscy.

roch