W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Eustachego, Faustyny, Renaty , 20 września 2019

ZGM: będą eksmisje za niepłacenie czynszu

2019-06-15

Zaczyna się walka z lokatorami, którzy notorycznie nie płacą czynszu za zajmowane mieszkania. Okazuje się, że takich porządków oczekują inni mieszkańcy.

medium_news_header_25090.jpg

- Mamy sygnały od osób, które płacą regularnie czynsz, że powinniśmy zdecydowanie walczyć z tymi, którzy czynszów nie płacą – mówi Paweł Nowacki, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Zadłużenie idzie w miliony

Obecnie dług najemców wobec ZGM wynosi ponad 62 mln zł. – Wynika on z wielu czynników. Jest część osób, które nie płacą czynszu, bo nie płacą. Nie płacili ich rodzice, więc oni uważają, że też tak mogą. Inna grupa, która nie płaci, to ci, którzy nie mają żadnych dochodów lub maja je ukryte. No i pozostaje jeszcze ta część, która wpada w chwilowe problemy życiowe – mówi dyrektor ZGM.

Najtrudniej jest administracji mieszkalnej walczyć z tymi, którzy nie płacą, bo się przyzwyczaili do tego. Łatwiej natomiast odzyskuje się długi od tych, którzy mają chwilowe kłopoty. – Tacy przychodzą do nas, mówią o swojej trudnej sytuacji i razem szukamy rozwiązań – wyjaśnia Paweł Nowacki.

Ale twardo mówi, że koniec pobłażania dla notorycznych dłużników. – Jak już zaznaczyłem, inni lokatorzy tego oczekują i wręcz nas pytają, co zrobimy. Rozumiemy ich, przecież te pieniądze, które lokatorzy są nam winni, byłyby przeznaczone na remont naszej substancji, tym samym poprawiłyby się warunki mieszkaniowe – mówi Paweł Nowacki.

Dodaje, że zaległości w czynszu to nie jest tylko opłata za zajmowane mieszkanie, ale też opłaty za centralne ogrzewanie, wodę czy wywóz śmieci. I właśnie między innymi te opłaty powodują, że na niepłacących burzą się sąsiedzi.

Potrzeba lokali socjalnych

Eksmitować z zajmowanego lokalu można tylko osobę z wyrokiem eksmisyjnym. Bardzo często sąd, orzekając eksmisję, przyznaje danemu lokatorowi prawo do lokalu socjalnego. Może też orzec wyrok bez prawa do takiego lokalu, wówczas przysługuje pomieszczenie tymczasowe. W stosunku do orzeczonych wyroków takich lokali jest nadal zbyt mało. – W latach 2017-2018 w ramach dofinansowania z Banku Gospodarstwa Krajowego i wsparciu Miasta udało nam się wyremontować 113 lokali – mówi Paweł Nowacki i dodaje, że ZGM będzie się starał zabezpieczyć środki na remonty lokali, bo najwyższa pora skończyć z tolerowaniem dłużników.

Dyrektor ZGM dodaje, że sprawa z eksmisjami jest o tyle też trudna, bo Gmina musi zapewnić lokale socjalne także dla eksmitowanych ze spółdzielni mieszkaniowych czy budynków innych właścicieli. – No i musimy w pierwszej kolejności właśnie takim ludziom te lokale zapewnić, w przeciwnym razie gmina ponosi ogromne koszty związane z wnoszeniem odszkodowania – tłumaczy.

Mimo szczupłej bazy lokali socjalnych, ZGM stara się eksmisje przeprowadzać na bieżąco. – To jednak są ogromne koszty. Bo trzeba przygotować ów lokal socjalny, potem wyremontować zwolnione przez wyeksmitowanych mieszkanie. Razem w oba lokale trzeba zainwestować około 100 tys. zł. Ale nawet mimo tych kosztów będziemy walczyć z tymi, co nie płacą – mówi Paweł Nowacki.

roch