W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Eustachego, Faustyny, Renaty , 20 września 2019

Mieszkanie można odzyskać nawet po wyroku

2019-08-15

ZGM będzie przeprowadzał eksmisje z zadłużonych mieszkań, ale też podpowiada, jak można tego uniknąć. Zadłużenie bowiem wynika z różnych przyczyn.

medium_news_header_25516.jpg

- Lokatorzy nawet z wyrokiem eksmisyjnym mogą powalczyć i to skutecznie o swoje mieszkanie. Wystarczy tylko, że zechcą wyjść z pętli zadłużenia – przekonuje Paweł Nowacki, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Zadłużenie nie równe zadłużeniu

Eksmisje z mieszkań komunalnych odbywają się głównie z przyczyn notorycznego zadłużenia lokalu. W miejskich lokalach mieszkają ludzie, którzy mają nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych zaległości. – My dzielimy dłużników na dwie kategorie. Pierwszą są tacy, którzy notorycznie nie płacą, bo taki wzór mają wyniesiony z domu. Czynszu nie płacili ich rodzice, którzy często tam też mieszkają, więc i oni nie czują się zobligowani. Nie będą płacić, bo nie. Natomiast druga kategoria dłużników, to ludzie, którzy mają zadłużenia do kilku tysięcy złotych, a wpadli w nie, bo stracili pracę, bo przyszła choroba do domu, bo jakieś nieszczęście się stało. I oni przestali płacić, bo musieli wydać pieniądze na leki czy jedzenie – mówi Paweł Nowacki.

I właśnie w tej drugiej grupie jest najwięcej tych, którzy za wszelką cenę dążą do spłaty zadłużenia. – Rzadko, bo rzadko, ale się zdarza, że przychodzą do nas ludzie z tej pierwszej grupy, notorycznych dłużników, bo chcą spłacić zadłużenie, żeby spokojnie żyć – dodaje dyrektor ZGM.

Trzeba rozmawiać o długu

- My jesteśmy otwarci na rozmowę z naszymi lokatorami. W sytuacji zadłużenia trzeba do nas przyjść, porozmawiać, wspólnie poszukamy wyjścia – mówi Paweł Nowacki. W chwili, kiedy dłużnik zdecyduje się przyjść i poprosić o pomoc w rozwiązaniu trudnej dla niego sytuacji, ZGM pomaga opracować plan wyjścia z zadłużenia. Co więcej, zawiesza naliczanie odsetek od długu, co także jest pewną pomocą. Poza tym wskazuje drogi wyjścia. Dłużnik może odpracować dług w ramach istniejącego już specjalnego programu. Poza tym dłużnik może poprosić o wsparcie w postaci dodatku mieszkaniowego. – To już ocenia odpowiedni wydział w Urzędzie Miasta, czy taka osoba się kwalifikuje do pomocy, ale spróbować zawsze można – mówi dyrektor ZGM.

Kolejną pomocą może być zamiana zadłużonego mieszkania na mniejsze. I taką pomoc świadczy Biuro Zamiany Mieszkań.

- Najważniejsze też, że nawet osoba z wyrokiem eksmisyjnym ma szansę na zatrzymanie mieszkania, jeśli tylko zgłosi chęć spłaty zadłużenia, a my jeszcze nie uruchomiliśmy procedury eksmisji – mówi Paweł Nowacki. I tłumaczy, że dobra wola, rzeczywista spłata długu, mogą spowodować, że prezydent przywróci takiej osobie prawo do zajmowanego lokalu. Przede wszystkim trzeba jednak zacząć spłacać dług i porozumieć się w tej sprawie z ZGM. A Zakład już zapowiada, że kończy się era pobłażania.

roch