W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Alfreda, Izydora, Zoriny , 14 grudnia 2019

Właściciel też może stracić mieszkanie za długi

2019-09-20

Nawet ktoś, kto ma wykupione mieszkanie, może je stracić, jeśli nie będzie płacił koniecznych opłat. ZGM notuje co roku kilka takich przypadków.

medium_news_header_25813.jpg

- Nie jest to wiedza powszechna, ale rzeczywiście tak jest, że nawet właściciel mieszkania może je stracić, jeśli nie będzie płacił należnych opłat – mówi Paweł Nowacki, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Płacić musi każdy

- Właściciele mieszkań zobowiązani są do wnoszenia opłat wynikających z utrzymania części wspólnych nieruchomości. Wysokość zaliczek jest przyjęta uchwałą Wspólnoty Mieszkaniowej. Ponadto ponosi opłaty niezależne za dostarczanie do lokalu ciepła, wody, odbiór ścieków czy wywóz śmieci. Każdy jest zobligowany do uiszczania tych opłat z góry do 10 każdego miesiąca. Jeśli tego nie robi, to nawet będąc właścicielem mieszkania musi się liczyć z konsekwencjami – tłumaczy dyrektor Paweł Nowacki.

I dodaje, że każda zwłoka w płaceniu za te usługi powoduje, że obciąża się konto wspólnoty mieszkaniowej, a więc sąsiadów. Długotrwałe zaleganie powoduje, że nieruchomość traci płynność finansową. – Oznacza to, ze wspólnota może zalegać z opłatami u dostarczyciela usługi. W konsekwencji dostawca ciepła czy wody może wypowiedzieć umowę i odciąć zaopatrzenie w media. Skutki najmocniej odczuwają mieszkańcy, którzy regularnie opłacają czynsz – tłumaczy dyrektor ZGM.

Okazuje się, że w całym wielkim zasobie, którym administruje ZGM, zdarzają się takie przypadki, że właśnie za zaległości czynszowe właściciel traci mieszkanie. – Od jakiegoś czasu zmieniło się podejście sąsiadów do niepłacących właścicieli mieszkań. Oczekuje się, że wszyscy będą traktowani równo, czyli jak ktoś nie płaci czynszu czy koniecznych opłat w przypadku lokali własnościowych, to administrator podejmie kroki w celu odzyskania tych zaległości – mówi Paweł Nowacki.

Tryb postępowania jest jasny

ZGM poprzez Administracje Domów Mieszkalnych skrupulatnie monitoruje stan finansów poszczególnych wspólnot. – I jak zauważamy, że dany właściciel przestaje płacić, podejmujemy niezwłocznie działania – mówi dyrektor ZGM.

Zaczyna się to zwykle tak samo. Dłużnik dostaje pismo, w którym ZGM wzywa do uregulowania zadłużenia. – W międzyczasie próbujmy rozmawiać i dojść do porozumienia z dłużnikiem, ale kiedy nie ma reakcji, decydujemy się na twardy krok, czyli kierujemy sprawę do sądu celem zasądzenia należności. W przypadku dalszej bierności zaległowicza sprawa trafia do komornika o odzyskanie należnej kwoty – mówi dyrektor ZGM.

W ostateczności, jeśli dłużnik nadal unika spłaty zobowiązania, wspólnota mieszkaniowa może podjąć decyzję o zlicytowaniu nieruchomości lokalowej w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym przez komornika. Zbycie następuje na podstawie wyceny nieruchomości – opisu i oszacowania wartości zajętej nieruchomości.

- Decyduje o tym wspólnota mieszkaniowa, czyli spotkanie właścicieli lokali w danym budynku. My reprezentujemy miasto jako właściciel lokali komunalnych. I choć nie ma dużo takich przypadków, to jednak się zdarzają. Bo jak powtarzam, ludzie już nie chcą ponosić kosztów utrzymania budynku za kogoś – mówi Paweł Nowacki.

roch