W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Felicji, Roberta, Sławy , 24 stycznia 2020

Gorzowianie coraz lepiej radzą z KAWKĄ

2019-12-10

Zakład Gospodarki Mieszkaniowej wcześniej niż w ubiegłych latach rozliczył płatności za ciepło. I wyszło, że wielu mieszkańców sprawiło sobie prezent na święta.

medium_news_header_26494.jpg

- Rzeczywiście, postaraliśmy się w tym roku szybciej rozliczyć koszty ciepła – mówi Paweł Nowacki, dyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

KAWKA jak prezent

Wielu mieszkańców, którzy od kilku lat korzystają z miejskiego ciepła i ciepłej wody z końcem listopada przeżyło miłe zaskoczenie. A to za sprawą rocznego rozliczenia za miejskie ciepło i wodę dostarczaną dzięki systemowi KAWKA. – Rzeczywiście z roku na roku te rozliczenia są korzystniejsze dla mieszkańców. I naszym zdaniem decyduje o tym kilka czynników – mówi dyrektor ZGM.

Po pierwsze, mieszkańcy już nauczyli się odpowiednio zarządzać ciepłem w lokalu. Oznacza to, że nie przegrzewają mieszkań, regulują temperaturę do indywidualnych potrzeb i zapewniającego im komfort, redukują temperaturę przy wietrzeniu mieszkania czy wychodzeniu z domu na dłużej. Jednym słowem, dbają, aby niepotrzebnie nie marnotrawić ciepła, a co za tym, własnych pieniędzy.

Po drugie – jak zaznacza Paweł Nowacki, nie bez znaczenia jest też i to, że ostatnie zimy są łagodniejsze tym samym cieplejsze niż kiedyś, co przekłada się bezpośrednio na wysokość rachunków. Warto podkreślić również współpracę ze wspólnotami mieszkaniowymi i sukcesywne przeprowadzanie termomodernizacji budynków, co także pozwala na lepszą gospodarkę ciepłem.

Niedopłaty też się zdarzają

ZGM przyznaje jednak, że zdarzają się także i takie lokale, gdzie mieszkańcy muszą dopłacić do rocznego rozliczenia za ciepło. Co prawda jest ich mniej niż w ubiegłych latach, jakby się mogło na początku wydawać, ale jednak są. Tu z kolei decyduje nieracjonalna gospodarka ciepłem, stan techniczny lokali, budynków i paradoksalnie, niekorzystanie z ciepłej wody w kranach. – Tak, tak zdarzają się tacy, którzy korzystają z ciepłej wody w sposób śladowy, a to wpływa na koszty, gdyż woda jest utrzymywana w określonej temperaturze, aby użytkownik po odkręceniu kranu mógł z niej skorzystać  – mówi Paweł Nowacki - Zaznaczam jednak, że w tych najtrudniejszych sytuacjach do każdego przypadku podchodzimy jednostkowo, weryfikujemy i w uzasadnionych okolicznościach staramy się pomóc mieszkańcom, nie pozostawiając ich samych z problemem.

Zamawianie mocy

Należy przypomnieć, że moc zamówiona dla c.o. i c.w.u. dla każdego budynku wyliczana była odrębnie z uwzględnieniem między innymi ilości lokali, mieszkańców, powierzchni i kubatury budynku czy stanu technicznego obiektu oraz przeliczna do temperatury minus 18 stopni Celsjusza. Stosowne wyliczenia przeprowadzał projektant mający odpowiednie przygotowanie merytoryczne w tym zakresie. 

Zdajemy sobie sprawę, że teraz mamy łagodniejsze zimy, ale co by się stało, gdyby nagle przyszły mrozy, a my nie mielibyśmy wystarczającej mocy na węźle, aby mieszkania odpowiednio dogrzać, żeby nie było zimno? – tłumaczy Paweł Nowacki.

Zdaniem ZGM jednak KAWKA się sprawdza, a gorzowianie coraz lepiej radzą sobie z wykorzystaniem miejskiego ciepła.

roch