W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Aureli, Malwiny, Zygfryda , 4 lipca 2020

Wspólnoty zaczynają się bać term gazowych

2020-02-11

Ponad dziesięć wspólnot już chce na pewno mieć ciepłą wodę z sieci. Kolejne się nad tym zastanawiają. Powód – rosnąca obawa przed termami gazowymi.

medium_news_header_26913.jpg

- Już wiemy, że przynajmniej 15 wspólnot z Administracji Domów Mieszkalnych nr 5 i cztery z Administracji Domów Mieszkalnych nr 3 chce się podłączyć do sieci z ciepłą wodą użytkową – mówi Robert Jankowski, zastępca dyrektora do spraw techniczno-eksploatacyjnych Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

Woda z sieci, a termy do likwidacji

Ciepłą wodę użytkową w budynku można dostarczać z sieci miejskiej. I chcą się do niej przyłączyć przede wszystkim te wspólnoty, które mają już wykonane miejskie centralne ogrzewanie, a ciepłą wodę do tej pory w poszczególnych mieszkaniach zapewniały termy gazowe. – To głównie bloki z lat 60. I tam podłączenie do miejskiej sieci ciepłej wody jest względnie nieskomplikowane – tłumaczą w ZGM.

- Ludzie zwyczajnie zaczęli się bać term gazowych. Boją się możliwości wybuchu termy, a także zatruciem tlenkiem węgla, więc zaczęli szukać możliwości, przejścia na inne źródło dostarczenia ciepłej wody, jakim jest sieć miejska – przyznaje Robert Jankowski.

Zasada jest względnie nieskomplikowana. Wspólnota musi wyrazić zgodę na przyłączenie się do miejskiej sieci. Potem trzeba opracować dokumentację budowlaną wykonania wewnętrznej instalacji ciepłej wody, zawrzeć umowę na dostawę wody z PGE, która ją dostarcza, zabezpieczyć niezbędne środki finansowe na wykonanie nowej instalacji i likwidację dotychczasowych term gazowych.

- Wiemy, że coraz więcej wspólnot zaczyna myśleć o takim rozwiązaniu problemu z termami – przyznaje wicedyrektor ZGM. Ile i które, będzie dokładnie wiadomo po zakończeniu corocznych spotkań ze wspólnotami mieszkaniowymi, które odbywają się do końca I kwartału.

Dobra legenda KAWKI

W ZGM są przekonani, że na zmianę myślenia wspólnot o ogrzewaniu mieszkań oraz przyłączeniu ciepłej wody miał wpływ zakończony trzy lata temu program KAWKA, który objął całe historyczne Nowe Miasto, czyli dzielnicę wpisaną do rejestru zabytków. Właśnie ów rejestr między innymi pozwolił na wejście w program finansowany także przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

– Mało tego, mieliśmy i mamy zapytania od ludzi mieszkających po drugiej stronie ulicy Kosynierów Gdyńskich, tej już poza strefą wpisaną do rejestru zabytków, dlaczego oni nie mogli uczestniczyć i partycypować w programie. Dlatego też coraz częściej zaczynają się zastanawiać czy nie zaciągnąć kredytu na wykonanie instalacji centralnego ogrzewania i ciepłej wody i włączenie się do sieci miejskiej, co poprawi funkcjonowanie i poprawę życia – mówi Robert Jankowski.

Przyłączenie budynku do miejskiej sieci ciepłowniczej wymaga sporych nakładów, dlatego na dzień dzisiejszy niewiele wspólnot się na to zdecydowało, w ubiegłym roku dwie na Zawarciu. Nie ukrywam, że zapytań o podłączenia jest bardzo dużo, ale większość chce skorzystać z podobnego bądź takiego samego programu z dofinansowaniem, jak program KAWKA. Niestety jak na razie nie ma takiego w najbliższym czasie. Jeśli się jednak pojawi, to na pewno będziemy się starać zdobyć dotację na inne zainteresowane budynki, bo program przynosi tylko same pozytywy – mówi Robert Jankowski.

roch