W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Antoniego, Henryki, Mariana , 17 stycznia 2021

ZGM będzie odzyskiwał zadłużenie

2020-12-18

Do wysokości 67 mln złotych urosło zadłużenie mieszkańców i najemców lokali użytkowych wobec Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej.

medium_news_header_29293.jpg

- Na koniec października zadłużenie wszystkich – lokatorów, najemców lokali użytkowych wyniosło ponad 67 milionów złotych i jest to wzrost w stosunku do końca ubiegłego roku o 2,3 mln złotych – mówi Dorota Benowska, główna księgowa ZGM.

Pandemia nie pozwala na eksmisje

ZGM już w ubiegłym roku zapowiedział, że wytacza walkę dłużnikom. Tym bardziej, że zmieniło się nastawienie społeczne wobec osób zalegających z czynszem. Jeszcze kilka lat temu dłużnicy mieli po swojej stronie sąsiadów, którzy nie bardzo zwracali uwagę na to, czy ktoś płaci. – Teraz to nastawienie się zmieniło. Przychodzą do nas inni i pytają, dlaczego my nic nie robimy z tymi dłużnikami. Dlaczego ich się toleruje, bo skoro ktoś może płacić, to czemu inny ktoś tego nie robi – mówi Dorota Benowska. I dodaje, że bardzo dobrze, iż taka postawa się wykształciła. Świadczy to bowiem o trosce o substancję mieszkaniową, ludzie stali się świadomi tego, że przez dłużników nie można przeprowadzić remontu czy dokonać innych koniecznych rzeczy w ich bezpośrednim otoczeniu.

- Niestety pandemia mocno nam pokrzyżowała plany, jeśli chodzi o przeprowadzenie eksmisji – mówi Dorota Benowska. Prawo zakazuje bowiem eksmisji w czasie pandemii. A w wielu przypadkach tylko widmo eksmisji jest w stanie spowodować, że dłużnicy znajdują pieniądze na spłatę. – Jak tylko pandemia ustanie, my na pewno wrócimy do zaplanowanych eksmisji – zapowiada Dorota Benowska.

Nie może tak być, że ktoś absolutnie nie szanuje tego, że może mieszkać w lokalu komunalnym. Na takie postępowanie z dłużnikami jest przyzwolenie społeczne. To też jest zmiana jakościowa, jaka zaszła wśród mieszkańców zasobów komunalnych.

Można się oddłużyć

Przed eksmisją można się uchronić przystępując do programu oddłużeniowego. Wnioski do niego można składać tylko do końca marca 2021 roku i warto z tej opcji skorzystać.

- Przy okazji chciałabym powiedzieć, że ważne jest także, aby mieszkańcy pilnowali rat spłat zadłużenia, dotrzymywali warunków ugody zawartej z nami. Niestety mamy takie sytuacje, że choć ugoda została zawarta, to lokator nie pilnuje warunków i nie dokonuje spłaty długu. Nie ma możliwości, aby utrzymywać ugodę z taką osobą, zostaje ona rozwiązana – mówi Dorota Benowska. I wówczas taka osoba nie ma szans na obniżenie zadłużenia, musi spłacić całość, a jeśli nie będzie tego robić, musi się liczyć nawet z eksmisją.

Można poprosić o zmianę stawki

W listopadzie zmieniły się stawki za najem mieszkań komunalnych, wzrosły dość mocno. Dlatego też mieszkańcy słabiej sytuowani mogą poprosić o obniżkę. – Na koniec listopada rozpatrzyliśmy pozytywnie 293 takie wnioski. To też jest jakieś rozwiązanie – mówi Dorota Benowska.

Jeśli ktoś nie wie, jak to zrobić, może się skontaktować z właściwą administracją. W każdej są wyznaczone osoby, które pomogą przy wypełnianiu dokumentów.

roch