W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Franciszka, Lamberty, Narcyza , 17 września 2019

Po wyroku w szczecińskiej apelacji

2013-06-13

Z wyrokami się nie dyskutuje, wyroki przyjmuje się do wiadomości. Zwłaszcza prawomocnie orzeczone. Tadeusz Jędrzejczak nie został skazany - z jednego zarzutu został całkowicie oczyszczony, pozostałe zaś przekazano do ponownego rozpatrzenia przez sąd pierwszej instancji, ze wskazaniem, że należy krytycznie ocenić pracę biegłej.

Co o takim werdykcie Sadu Apelacyjnego w Szczecinie sądzą gorzowscy radni? O komentarz na gorąco poprosiliśmy przedstawicieli wszystkich klubów. Oto co powiedzieli:

Robert Surowiec, przewodniczący klubu PO:

- Sąd zrobił wielka krzywdę miastu, bo ja wolałbym, żeby zapadły ostateczne wyroki. Chciałbym usłyszeć, że prezydent jest niewinny lub jest winny. Mielibyśmy jasną sytuację, a po tylu latach całej tej afery i procesów miasto zasługuje na jasność. Ten werdykt oznacza, ze przez następne lata Gorzów dalej będzie tracił swoje szanse i możliwości rozwoju. Przed nami czas czarnego piaru i to w okresie przygotowań do absorpcji środków unijnych. Takie rozstrzygnięcia są więc dla miasta najgorsze z możliwych.

Mirosław Rawa, klub radnych PiS:

- Nie jest dobrze, że sprawa się dalej przeciąga. Powinna być już rozstrzygnięta. Trudno komentować wyroki sądu, choć mam swoje zdanie w tej sprawie. W każdym razie prezydent  wszystko zawdzięcza miastu i mieszkańcom, ale mam wrażenie, że tego nie rozumie, nie docenia i nie jest lojalny wobec miasta i mieszkańców. Jak polityk i radny od wielu lat obserwuje poczynania prezydenta i nie mam absolutnie do niego zaufania.

Marcin Kurczyna, przewodniczący klubu SLD:

- My akurat spokojnie czekaliśmy na sądowe rozstrzygnięcie. W    przeciwieństwie do innych partii politycznych, które już szykowały się do przedterminowych wyborów. W ostatnim tygodniu atmosfera była taka, że podejrzewam, iż niektóre ugrupowania zaczęły już rezerwować miejsca na bilbordy w mieście pod spodziewana kampanię wyborczą. Wyroki potwierdzają jednak, że mamy w Polsce sądownictwo dwuinstancyjne i należy czekać na prawomocne orzeczenia.

Prezydentowi Tadeuszowi Jędrzejczakowi gratuluje wytrwałości, bo zdaje sobie sprawę ile kosztuje go to nerwów, nieprzespanych nocy i zdrowia. Był jednak konsekwentny, konsekwentnie się bronił przed zarzutami i ten wyrok, w jakiej mierze jest jego sukcesem.

Jakub Derech Krzycki, przewodniczący klubu Nadzieja dla Gorzowa:

- Ten wyrok pozwala ponownie uwierzyć w sprawiedliwość w wymiarze sprawiedliwości. Osobiście bardzo mnie to cieszy, bo przez wiele lat miałem odwagę mówić, że nie wierze w winę prezydenta, w prawdziwość zarzutów. A były lata, że mówić to nie było łatwo.  Ogłoszony wyrok dowodzi, że sąd wyższej instancji nie podzielił w części zdania sądu pierwszej instancji, a w pozostałej części uznał, że opinia biegłej, na której opierał się cały akt oskarżenia, nie zasługuje na uwzględnienie w takim zakresie, jak uczynił to gorzowski sąd, który będzie musiał ponownie zająć się sprawą. To tylko potwierdza i dowodzi, że miał racje Tadeusz Jędrzejczak i pozostali oskarżeni, którzy głośno i publicznie mówili, iż proces przebiega w sposób nie gwarantujący im prawa do obrony. Skandalem nazywając sytuacje, kiedy oskarżony chce złożyć wyjaśnienia prokuratorowi a on nie chce tego słuchać; kiedy oskarżony składa wnioski dowodowe i przedkłada dokumenty świadczące o niewinności a sąd nie chce ich widzieć; kiedy zgłaszają się świadkowie, którzy chcą złożyć korzystne dla oskarżonych zeznania a sąd nie chce tego uwzględnić.

Ten wyrok daje szansę i nadzieję, że sprawa w pierwszej instancji będzie wreszcie przebiegała normalnie, zgodnie z kodeksowymi regułami gry a jej celem będzie ustalenie prawdziwego stanu faktycznego.

J. Del