W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Hanny, Klementyny, Łukasza , 18 października 2019

Naiwna wiara wojewody w moc ustawy

2013-07-02

Wojewoda Jerzy Ostrouch zorganizował konferencję prasowa w podgorzowskim lesie, na tle porzuconych odpadów ze starymi oponami w roli głównej. Mówiąc przy tym,  że nowa ustawa śmieciowa pozwoli zlikwidować problem dzikich wysypisk śmieci. Bo teraz wszyscy będą płacić za swoje śmieci i nikomu nie będzie się opłacało porzucać ich w lesie.

Podobną wiarę prezentują twórcy tej ustawy, co brzmi i wygląda nieco naiwnie w zderzeniu z rzeczywistością.  Po lasach, nieużytkach i w  innych okolicznościach przyrody porzucane są bowiem właśnie takie stare opony, gruz budowlany i inne grubsze odpady, na wywóz których trzeba byłoby zamówić specjalną usługę i za nią dodatkowo zapłacić. I w tym zakresie nic się nie zmieni. Nowa ustawa co najwyżej sprawi, że niektórzy mieszkańcy domów jednorodzinnych przestana wreszcie podrzucać swoje śmieci do osiedlowych pojemników, bo im rzeczywiście przestanie się to opłacać, skoro zaczną płacić.

Trzeba więc cierpliwie edukować młodych i starych, i to na różne sposoby z wymierzaniem drakońskich kar włącznie za zaśmiecanie środowisko. Ale do tego nie trzeba nam było nowej ustawy, gdyż było to możliwe już wcześniej. Brakowało jednak chęci i determinacji w ściganiu dzikich śmieciarzy. Może dzięki nowej ustawie stare prawo będzie wreszcie egzekwowane.

Del.