W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Hanny, Klementyny, Łukasza , 18 października 2019

Coraz szybciej i bliżej do akademii

2013-07-03

Bardzo mnie cieszy, że rektor prof. Elżbieta Skorupska-Raczyńska konsekwentnie kieruje PWSZ w stronę Akademii Gorzowskiej. To za jej sprawą przyjęto w 2011 r. strategię rozwoju gorzowskiej uczelni, która stawia sobie właśnie taki cel. I mam nadzieję, że miasto wydatnie w tym pomoże, bo nie ma ważniejszego celu dla miasta niż akademia. Kto tego nie rozumie, ten kiep.

Jeszcze w tym roku dotychczasowe instytuty zostaną przekształcone w wydziały, co oznacza podniesienie statusu i jest niezbędnym warunkiem do tego, by można było się  następnie ubiegać się prawo do doktoryzowania. O takie prawo PWSZ chce wystąpić w roku akademickim 2014/2015, gdyż spełniać ma już wszystkie wymagania z tym związane.  Po otrzymaniu prawa do doktoryzowania nic już nie będzie stało na przeszkodzie do złożenia wniosku o przekształceniu wyższej szkoły zawodowej w akademię.

Cieszy mnie także, że  ma w tym pomóc Fundacja na rzecz Akademii Gorzowskiej, która właśnie została powołana, czego domagaliśmy się przez wiele miesięcy na naszych łamach. Słuszna jest przy tym polityka pani rektor polegająca m.in. na pozbywaniu się zbędnego balastu w postaci obiektów i ludzi, którzy nie są przydatni dla akademickiego rozwoju uczelni.

Nie mniej cieszy mnie „okrągły stół” zwołany przez wojewodę Jerzego Ostroucha, z udziałem parlamentarzystów, przedstawicieli władz samorządowych oraz rektorów PWSZ i AWF, bo przecież z połączenia tych uczelni akademia może powstać jeszcze  szybciej i szybciej też stać się akademią nie tylko z nazwy. Razem można lepiej i więcej. Dlatego nieco mnie dziwi powściągliwość wobec tej inicjatywy pani rektor PWSZ, jakby samodzielne dojście do akademii było ważniejsze od akademii w ogóle. Dorobek i ambicje są ważne, nawet bardzo ważne, ale jeszcze ważniejsze są cele. Akademia też przecież nie jest celem w samym sobie, o czym doskonale wiedza ci, którzy o jej powstanie od lat zabiegają. A przy dobrej woli i partnerskiej postawie zainteresowanych stron da się przezwyciężyć wszystkie problemy natury organizacyjno-prawnej, jakie rysują się na horyzoncie.

I cieszę się, że nasze pisanie nie idzie na marne choć niewątpliwie wiele jeszcze będzie do napisania.

W każdym bądź razie, teraz już wiem, że Akademia Gorzowska na pewno powstanie.

J. Del.