W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Cypriana, Justyny, Łucji , 26 września 2020

Od urzędników oczekuję zaradności

2013-08-30

Zamieszanie ze śmieciami ciągle trwa i wygląda, że jeszcze trochę potrwa. Piszemy o tym w Mija dzień. I mniejsza już o to, że przegrane firmy oprotestowały wyniki przetargu i tymczasowy stan rzeczy mocno się wydłuży.

medium_news_header_4727.jpg

Gorsza sprawą jest urzędnicze przyzwolenie na to jak od lipca wywożone są śmieci i bezradność wobec tego, co nas jeszcze czeka.

A czeka nas to, że VEOLIA i inne przegrane ewentualnie firmy, które nas teraz obsługują, zabiorą swoje pojemniki w kilka dni po zakończeniu kontraktu albo jeszcze wcześniej, jak to już w czerwcu było, a nowa firma potrzebować będzie przynajmniej dwóch tygodni na podstawienie swoich w całym mieście. Może więc zdarzyć się tak, że wielu miejscach przez tydzień lub dwa nie będzie gdzie wyrzucać śmieci, które w tej sytuacji będą dosłownie zalegać i fruwać po osiedlach. I nie da się z tym nic zrobić… Bo konkurencja nie ma żadnego interesu w tym, by się w tej kwestii porozumieć, urzędnicy też tu nic nie mogą zrobić… Tak przynajmniej twierdzą bezradnie rozkładając ręce.

Rozumiem, że wiele zamieszania wprowadziła sama ustawa, która w sporej części jest knotem, ma braki i niedostatki, ale od miejskich urzędników oczekuje raczej zaradności i rozwiązywania problemów, a nie przyznawania się do bezradności i mówienia, że w innych miastach podobnie się działo. Skoro gdzie indziej właśnie tak się działo, należy chyba wyciągać z tego wnioski, by i u nas tak nie było. A nie biernie to akceptować. Jest jeszcze na to czas i są ku temu możliwości. A już twierdzenia, że w tej chwili nie ma w Gorzowie problemu z wywożeniem śmieci jest zwyczajnym nieporozumieniem, żeby nie powiedzieć, iż jest to mijanie się z rzeczywistością, którą często obrazowaliśmy na naszych łamach.

Panie prezydencie, coś jednak trzeba z tym fantem zrobić, bo trochę głupio i za drogo będzie mi wozić swoje śmieci na wysypisko do Chróścika, a nawet na Warszawską do siedziby ZCG MG-6, kiedy nie znajdę pod domem pojemnika czy choćby  worka, za co zdaje się płacę już od lipca.

J. Del