W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Maury, Milany, Tomasza , 22 września 2020

Z biedy piją piwo i szczają na oczach ludzi

2013-08-31

Coraz bardziej nam dziczeje i chamieje miasto a my w nim. Albo odwrót. Nie wiem co jest tego przyczyną,  co skutkiem, ale widzę co widzę. Być może diagnozę tego stanu rzeczy należy zlecić socjologom, ale już wnioski trzeba rekomendować  władzom miasta oraz służbom pozostającym w jego dyspozycji.

Na swój prywatny użytek próbuje jednak zrozumieć, jak to się dzieje, że w samym środku dużego osiedla,  na murku w pobliżu sieciowego sklepu, każdego dnia zmieniające się grupy lumpów, łazików, ale i ludzi pracy w różnym wieku od rana do wieczora piją piwo albo i co mocniejszego. Następnie idą pod mur tego sklepu, pobliskie drzewo lub krzaczek, wyciągają fujary i na oczach ludzi dużych oraz małych zwyczajnie szczają. Żadnych zahamowań, żadnego wstydu. Niczym się nie przejmują.

Czasem (od święta) pojawią się policjanci, kogoś tam spiszą czy pouczą i absolutnie nic z tego nie wynika. Jak pili tak piją, jak szczali tak szczają.

A jeszcze parę lat temu było to nie do pomyślenia.

I nie chodzi tylko o to jedno konkretne miejsce, bo dzieje się tak w wielu innych. Skąd jednak bierze się to zdziczenie narodu,  ta pogarda dla zasad, prawa i obyczajów? Na pewno ze słabego stosowania prawa, ale  i z naszego przyzwolenia na takie zachowanie. Tylko  jak mamy nie być obojętni czy bojaźliwi, skoro ani policja, ani straż miejska sobie z tym nie radzą i często nawet nie próbują.

Ktoś powiedział mi, że z biedy to wszystko. Być może, ale raczej biedy intelektualnej i moralnej, bo na piwo przecież mają.

L. Z.