W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

Sprawa jest przecież prosta, jak budowa przysłowiowego cepa

2017-10-08

Dziwię się i nadziwić się nie mogę, że ktoś jest zdziwiony wynikami politycznych sondaży.

medium_news_header_19822.jpg

Im bardziej opozycja krzyczy i protestuje, że się nie zgadza i nie pozwala, tym bardziej rządzący robią, co chcą i rośnie im poparcie. A sprawa jest przecież prosta, jak budowa przysłowiowego cepa. Tylko, kto dzisiaj wie, co to jest cep?

Po latach dorabiania się i ciepłej wody w kranie społeczeństwo najwyraźniej poczuło się tym znużone, niedowartościowane i zapragnęło zmiany. Przede wszystkim zmiany swego stanu posiadania i poziomu życia. A kwestie ideologiczne, polityczne oraz prawne stały się dla niego najmniej ważne. To nie są przecież sprawy codziennego bytowania i zmagania się z rzeczywistością, jak łatwo się domyślać. Wszak wszyscy mamy takie same żołądki i prawo do życia…

Konstytucja, Trybunał Konstytucyjny, Krajowa Rada Sądownictwa, Sąd Najwyższy, czyli cały ten trójpodział władzy to abstrakcja w czystej postaci dla kogoś, kto do tej pory ledwo wiązał koniec z końcem, a teraz może sobie pozwolić na kiełbasę i wczasy, a nawet piwo lub nalewkę na spirytusie. Co tam rżnięcie Puszczy Białowieskiej, kiedy można wcześniej przejść na emeryturę, a w razie potrzeby do niej dorobić. Zwłaszcza, że o pracę łatwo, jak nigdy przedtem. Tym, co będzie później albo jeszcze później, niech martwią się inni, najlepiej młodzi. Młodzi jednak biorą swoje sprawy w swoje ręce lub niespecjalnie się przyszłością przejmują, bo chcą żyć lepiej tu i teraz albo dłużej lub krócej za granicą. I nie będzie im jakaś Unia, choć wspólna, mówiła co Polacy mają robić we własnym domu, nawet jeśli ta wspólna Unia daje pieniądze na ten nasz wspólny dom i jego rozwój, ale przecież nie osobisty, a tym bardziej osobistą konsumpcję.

Zresztą, moja chata z kraja…

Leszek Zadrojć