W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Fryderyka, Małgorzaty, Seweryny , 20 lipca 2018

Był czas, że cała Polska brała przykład z Gorzowa

2018-04-16

Ledwo zrobiło się prawdziwie wiosennie a w mieście pojawiły się już chmary meszek i komarów.

medium_news_header_21499.jpg

Tną i doskwierają nie tylko nad wodą, której w Gorzowie na szczęście mamy dostatek, ale także w miejscach oddalonych od rzek i mokradeł. A to przecież dopiero początek wiosenno-letniej plagi, która nadlatuje nieuchronnie.

W poprzednich latach dużą ulgę przynosiły wiosenne późniejsze opryski miejsc stanowiących wylęgarnie tych dokuczliwych owadów. W tym roku miasto postanowiło zaoszczędzić na opryskach i przeznaczyło na ten cel ledwie 10 tysięcy złotych, czyli kilka razy mniej niż w latach poprzednich. To duży błąd, bo dokuczliwy problem rodzi złość i frustrację mieszkańców, przyzwyczajonych już do tego, że bywało lepiej a cała Polska brała przykład z Gorzowa w walce z tymi dokuczliwymi owadami.

Panie prezydencie, komary i meszki może nas zjedzą, ale pogryziony i obolały wyborca staje się zwyczajnie zły. Lepiej więc profilaktycznie i prewencyjnie zadbać o jego lepsze samopoczucie.

Jan Delijewski