W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Michaliny, Michała, Piotra , 19 października 2018

Do pięciu razy sztuka i może się uda zrobić drogę

2018-10-01

Dopiero po piątym przetargu udało się skutecznie wyłonić wykonawcę na modernizacje drogi krajowej 22 i podpisać z nim  umowę.

medium_news_header_22889.jpg

Wykonawcą jest znana już w Gorzowie  firma Budomex, która zobowiązała się wykonać zdanie do listopada 2020 r. Cała inwestycja, przy rządowym dofinansowaniu na poziomie 49 mln zł, ma kosztować prawie 74 mln zł, czyli prawie 22 mln więcej niż pierwotnie zakładano.

Pierwszy przetarg na przebudowę tej drogi ogłoszono już w 2016 r., ale finansowe oczekiwania potencjalnych wykonawców przerosły oczekiwania władz miasta. Na następnych było podobnie, choć z każdym razem zmniejszano zakres robót. W końcu jednak wyszło, że taniej zrobić się nie da, bo taki mamy w Polsce inwestycyjny klimat. Będziemy mieli więc mniej za więcej, ale i tak  bardzo dużo na drogach prowadzących do wyjazdu na Gdańsk ma się zmienić.

Końcowe kilometry ul. Walczaka zyskają m.in. drugie nitki jezdni, przebudowie ulegnie rondo Gdańskie, powstaną dwa nowe ronda (przy Szarych Szeregów i Fieldorfa Nila), przebudowana i przedłużona zostanie linia tramwajowa (od ronda Gdańskiego po jednostkę straży pożarnej) oraz wybudowane będą drugie nitki jezdni na Zawackiej (Bierzarina) i Łukasińskiego. Ponadto powstaną nowe chodniki i ścieżki rowerowe oraz instalacje techniczne. Zakres prac jest więc i tak ogromny, i nic dziwnego, że musi sporo kosztować. To najdroższa od lat inwestycja drogowa w mieście. Miejmy tylko nadzieje, że dotrzymane zostaną terminy, bo Walczaka stanie się wąskim  gardłem przy wyjeździe do Różanek, Strzelec Krajeńskich aż po Gdańsk.

Jan Delijewski