W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Emila, Laury, Rogera , 14 listopada 2018

Jeszcze trochę wody w Warcie upłynie nim ułożą się sejmikowe sprawy

2018-11-09

W Gorzowie po wyborach wszystko stało się od razu jasne i żadnych niespodzianek nie ma.

medium_news_header_23250.jpg

Co najwyżej  otwarte pozostaje pytanie, kto zastąpi wiceprezydenta Radosława Sujaka, który odchodzi, o czym jednak było wiadomo już przed wyborami. Za to w sejmiku, a w konsekwencji w zarządzie województwa,  może być jednak różnie.

Zdawać się mogło, że skoro dotychczasowa koalicja ma w 30-osobowym sejmiku 17 mandatów, to nie ma tu co spekulować. Co najwyżej o drobnych zmianach personalnych w zarządzie województwa, no i nowym przewodniczącym sejmiku. A jednak toczy się polityczna gra, której wynik nie jest jeszcze znany. Przypomnijmy, że PiS zdobył 9 mandatów, natomiast KO 11, PSL 4 i SLD 2. Pozostałe 4 przypadły w udziale Bezpartyjnym Samorządowcom, którzy mogą odegrać rolę większą niż wynika to z liczby mandatów. A to dlatego, że sprawa ewentualnych koalicji przekracza granice regionu. Wszystko przez sytuację na Dolnym Śląsku, gdzie wyniki wyborcze tak się ułożyły, że zarówno PiS, jako KO mogą tam rządzić, pod warunkiem dogadania się właśnie z Bezpartyjnymi Samorządowcami. No i ci stali się czymś więcej niż zwykłym języczkiem u wagi. Rozmowy toczą się na szczeblu krajowym, a lubuskie w tych negocjacjach pojawiło się w pakiecie z zachodniopomorskim i dolnośląskim, na którym zależy szczególnie liderowi PO Grzegorzowi Schetynie, bo to jego matecznik. Innymi słowy, jeżeli G. Schetyna dogada się z Bezpartyjnymi Samorządowcami w sprawie Dolnego Śląska, to wejdą oni także do koalicji w lubuskim. I może być tak, że lubuska koalicja sejmikowa, na skutek partyjnych targów na szczycie, będzie wyglądać zupełnie inaczej niż się pierwotnie zdawało. A to może oznaczać, że marszałkowskie urzędy także zostaną przemeblowane.

Taki scenariusz, mimo wszystko wydaje się mało prawdopodobny, ale jak najbardziej możliwy do zrealizowania. A pikanterii tej historii dodaje fakt, że za lubuskimi Bezpartyjnymi Samorządowcami stoi prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki, który jakoś niespecjalnie lubi się z dotychczasową panią marszałek Elżbietą Polak, która w tych okolicznościach - mimo najlepszego wyniku w wyborach - wcale nie musi być dalej marszałkiem. Ale jeszcze poczekajmy, jeszcze się nie spieszmy, jeszcze trochę wody w Warcie upłynie nim ułożą się sejmikowe i marszałkowskie sprawy, które nas jak najbardziej w Gorzowie dotyczą

Jan Delijewski