W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Biny, Damazego, Waldemara , 11 grudnia 2018

W biznesie centymetr handlu jest lepszy niż metr produkcji

2018-11-28

Miasto sprzedało właśnie działki budowlane w sąsiedztwie ul. Walczaka przy wylocie z miasta na Różanki.

medium_news_header_23397.jpg

To kilkanaście hektarów, na którym ma powstać duży kompleks handlowy, podobny  do tego, jaki znajduje się przy ul. Myśliborskiej. Budżet miasta dzięki temu otrzyma prawie 14 mln zł, które zostaną przeznaczone na miejskie inwestycje.

Z pewnością wielu mieszkańców nie tylko Manhattanu z tego powodu bardzo się ucieszy. Większy wybór towarów i usług oraz konkurencja sieci handlowych zawsze cieszy potencjalnych nabywców Z drugiej jednak strony nasuwa się refleksja, że handel wielkopowierzchniowy w Gorzowie nie tylko ma się już całkiem dobrze, ale i rośnie szybciej niż grubość portfeli gorzowian. Jak pokazują przecież wszelkie badania i statystyki, w naszym mieście zarabia się średnio mniej niż w innych regionach kraju, nie wyłączając Zielonej Góry z tego. Potwierdza to jedynie starą prawdę (maksymę?), że w biznesie centymetr handlu jest (wciąż) lepszy niż metr produkcji. Kupić w naszym mieście możemy już niemal wszystko, a co my tutaj produkujemy? Oczywiście jest parę firm technologicznie oraz innowacyjnie zaawansowanych, których produkty od początku do końca  powstają w Gorzowie, a o których m.in. piszemy w naszej zakładce Biznes po gorzowsku, ale kilka jaskółek wiosny jeszcze nie czyni. Nasze płace są jednak pochodną tej produkcji oraz świadczonych usług.

Włodarze miasta mają jeszcze nad czym pracować. Zresztą, cała kadencja przed nimi.

Jan Delijewski