W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Cezarego, Marii, Zygfryda , 22 sierpnia 2019

Nie są przekonani, że Gorzów bez Wielkopolski brzmi dumnie

2019-02-07

Kiedy pojedziemy znowu tramwajem przez Gorzów?

medium_news_header_23966.jpg

Może jesienią, ale to nic pewnego, bo prace na drogach i torowiskach mocno się przeciągają. Już wiosną jednak przyjadą do nas na lawetach nowe tramwaje  i przejdą testy na torze przy Kostrzyńskiej. Będzie więc można chociaż popatrzeć.

Gorzej z elektryfikacją linii kolejowej do Krzyża. Pod koniec marca mamy poznać wyniki prac studyjnych, które określą sens jej elektryfikowania oraz ewentualne koszty. Nie ma co się jednak zapalać, bo nawet pozytywna (dla nas) opinia nie oznacza jeszcze początku elektryfikowania. Same prace przygotowawcze mogą zaś potrwać kilka lat. Gorzów jest i pozostanie jeszcze długo kolejowym zaściankiem, mimo iż tędy wiodła ongiś międzynarodowa droga kolejowa z Berlina do Królewca. Ale kogo, poza historykami i gorzowianami, to obchodzi.

Za to Henryka Macieja Woźniak, byłego prezydenta miasta i obecnego przewodniczącego Lubuskiej Organizacji Pracodawców, ciągle boli i obchodzi Wielkopolska w nazwie naszego miasta. Pisze o tym w naszym @forum gorzowian, przypominając radnym i aktualnemu prezydentowi o konieczności odcięcia się od Wielkopolski i deklaracjach złożonych w tej sprawie. Tylko czy prezydent i radni mają teraz do tego głowę? Myślę, że wątpię, bo chyba sami nie są do końca przekonani, że Gorzów bez Wielkopolski brzmi dumnie. I więcej znaczy na mapie Polski.

Jan Delijewski