W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Jarosława, Konrada, Selmy , 21 kwietnia 2019

Oświatowy walec niczego tu chyba nie wyrówna

2019-03-22

W sprawach oświaty do tej pory głosu nie zabierałem. Ale jak milczeć, kiedy wokół tyle się dzieje i to niekoniecznie dobrego.

medium_news_header_24323.jpg

I wcale nie chodzi mi o zapowiadane strajki, do których nauczyciele mają jak najbardziej prawo, jak każda grupa zawodowa.

Przede wszystkim zastanawia mnie jak poradzą sobie szkoły na poziomie ponadgimnazjalnym i ponadpodstawowym z podwójnym rocznikom, który przyjdzie im przyjąć już we wrześniu tego roku. Nie wierze, że nie będzie zamieszania i problemów, które w ten czy inny sposób odbiją się na uczniach. Zastanawia mnie przy tym w jaki dobry i zły sposób wpłynie na nich podział na uczniów po ośmioklasowych podstawówkach i gimnazjach, którzy w tych samych szkołach uczyć się będą przecież w oddzielnych klasach. W szkołach będzie więc nie tylko nazbyt tłoczno (i nerwowo), ale i nadzwyczaj dziwnie, żeby nie powiedzieć - nienormalnie. Kto na tym zyska, kto straci, bo oświatowy walec niczego tu chyba nie wyrówna? Tym bardziej, jak mówią nauczyciele, że organizacyjne zamieszanie to jedno, tzw. podstawy programowe to drugie, ale braki kadrowe to trzecie. Po prostu może brakować nauczycieli. Będzie więc czas i miejsce na „zakuwanie i rycie”, ale już nie na rozwijanie indywidualnych zdolności i umiejętności, co zresztą już ma miejsce. Wybitni uczniowie jakoś sobie poradzą, ale już przeciętni, a zwłaszcza słabsi – niekoniecznie z własnej winy – zagubią się bez reszty.

Mocno się obawiam, że jednak sporo tej nauki pójdzie w las…

Jan Delijewski