W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Laury, Leszka, Marcjana , 17 czerwca 2019

Pozostały wspomnienia, których cenzura nie odbierze

2019-05-22

Szerokim echem odbiło się w kręgach dawnych wojskowych otwarcie nowej siedziby Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa przy ul. Myśliborskiej. I nie chodzi wcale o KOWR, ale o to, że znalazł nowe miejsce w wyremontowanym właśnie budynku dawnej stołówki wojskowej, która tam się mieściła.

medium_news_header_24870.jpg Brama do koszar dawnego 12 Kołobrzeskiego Pułku Piechoty przy ul. Myśliborskiej

Jeszcze tylko odnowić dawny plac apelowy, który obecnie służy za parking samochodowy dla pracowników i petentów licznych instytucji, które tam się ulokowały i po wojskowych koszarach nie będzie właściwie śladu. Trochę szkoda, że tak szybko historia tego miejsca odchodzi totalnie w niepamięć. Trochę to wojsko, w tym przypadku pułk piechoty, później brygady zmechanizowanej, naszemu miastu się przysłużyło. Wielu żołnierzy zawodowych, ale i służby zasadniczej tam pracowało i służyło. Zresztą, mieliśmy również przy Chopina całkiem sporą brygadę saperów. I paradoksalnie, ale oficjalnie tego wojska jakby w ogóle u nas nie było. Nie wolno było o nim mówić, fotografować, ani też pisać. Doświadczyłem tego jako podchorąży w piechocie na Myśliborskiej, oficer rezerwy w saperach na Chopina oraz dziennikarz dawnego gorzowskiego tygodnika.  Obowiązywała tajemnica wojskowa, na straży której stały odpowiednie służby mundurowe oraz cywilna jak najbardziej cenzura.

Wojska w Gorzowie jakby nie było, choć fizycznie  jak najbardziej dobrze się miało, co w mieście było dobrze widać i słychać. Pozostali po nim już tylko byli żołnierze oraz wspomnienia, których żadna cenzura im i nam nie odbierze.

Jan Delijewski