W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Laury, Leszka, Marcjana , 17 czerwca 2019

Z nieba leje się żar, ale życie toczy się dalej

2019-06-12

Może wolniej, spokojniej, ale do przodu. Jak na budowie ulicy Sikorskiego, gdzie mijają kolejne terminy, końca robót nie widać, ale się robi i ciągle coś się dzieje.

medium_news_header_25062.jpg

Może się zrobi w tym roku, może nie… Kto tam wie. Nawet ci , co tam robią, też nie bardzo wiedzą, bo ciągle coś wykopują albo tylko znajdują i mają alibi na przeciąganie budowy, która miała być ostatecznie  skończona latem tego roku, ale nie będzie i to już jest pewne.

Do końca też nie wiadomo, co się stanie z najsłynniejszymi już krowami w Polsce. Chodzi o zdziczałe stado z okolic Deszczna, które żyjąc od lat  na swobodzie doczekało się licznego przychówku, wyroku sądu i urzędniczego skazania na unicestwienie z tytułu potencjalnego zagrożenia dla ludzi i siebie. Stado doczekało się także gorących obrońców oraz strażników, którzy noc i dzień pilnują, by rządowe służby nie zabrały tych jeszcze wolnych krów do jakiegoś azylu, który może się okazać ostatnim przystankiem na drodze do uboju. Z jednej strony mamy zimne i twarde przepisy, paragrafy oraz regulacje prawne, z drugiej zaś żywe  i szczęśliwe krowy, którym kibicuje, ale i je broni wcale niemała gromada ludzi wrażliwych i zdeterminowanych bez granic. Na szczęście jesienią znowu są wybory i nikt pochopnie nie będzie chyba tu czy gdzie indziej tych krów ubijał, czyli mordował. Przynajmniej taką mam nadzieję.

Jan Delijewski