W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Hanny, Klementyny, Łukasza , 18 października 2019

Taki żart sobie zrobili, dla rozładowania napięcia

2019-09-20

Przedłuża się i to bardzo remont ulicy Sikorskiego wraz z przyległościami.

medium_news_header_25808.jpg

Znacznie dłużej niż być to powinno nie jeżdżą po mieście ani stare , ani też nowe  tramwaje – stare przedwcześnie zamknięto w zajezdni, a nowe przyjechały przed czasem, choć jak najbardziej w terminie. Mieszkańcy zaś jak tylko mogą omijają ze swoimi sprawami centrum miasta, bo  to kłopot z przejazdem i nie ma tam czego tam szukać.

Co na to wszystko urzędnicy od promocji? Oni na to, jak na lato, bo właśnie „Trochę z przymrużeniem oka, na wesoło, aby nieco ograniczyć narastające zniecierpliwienie przedłużającymi się remontami w Gorzowie” nakręcili klip filmowy z placu budowy na ulicy Sikorskiego i świetnie sami się przy tym bawią. No, taki żart sobie zrobili, dla rozładowania napięcia, jak tłumaczą w liście do mediów.

Można i tak, choć wielu gorzowian zżyma się i złości na takie żarty, bo mają serdecznie dosyć niedogodności i strat związanych z przedłużającym się remontem. Ja tam jednak nie widzę w tym klipie  żartu żadnego, ale raczej działanie z premedytacją, czyli odwracanie uwagi od istoty problemu, a nawet swoistą propagandę sukcesu. Nikt przy zdrowych zmysłach nie ma przecież żalu czy pretensji o remonty i modernizacje ulic, ale tryb i sposób ich prowadzenia już jak najbardziej tak. Sukcesem wszak były remonty Walczaka i Warszawskiej, sukcesem jest już także remont Sikorskiego.

A tu link do tego propagandowego przekazu: 

https://www.youtube.com/watch?v=uhE8DSBBcNM&fbclid=IwAR30Hl7VVLl89oQK5rxr958_44rwNfeZXlvrpnJqG3jrHudhJzF2nWfkNH4

I od razu robi się radośnie i miło. Nic, tylko się cieszyć i nie liczyć dni, nerwów i strat. Pogratulować pomysłu!

Jan Delijewski