W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Delfiny, Marii, Wirginiusza , 8 grudnia 2019

Wydajemy więcej, ale coraz bardziej brakuje

2019-11-22

Prezydent Gorzowa przedstawił właśnie radnym projekt budżetu miasta na 2020 rok

medium_news_header_26344.jpg

To będzie kolejny już rekordowy budżet Gorzowa. Tym razem jednak przekroczy miliard sto milionów złotych. Tyle oczywiście, według propozycji prezydenta, mają wynosić przyszłoroczne wydatki. Planowane dochody zaś sięgać będą960 milionów. Brakujące środki pozyskane zostaną z kredytu, na który miasto może sobie pozwolić, bo dotychczasowe zadłużenie nie sięga jeszcze granic możliwości, a kredyty są konieczne chociażby na wkład własny do już realizowanych i planowanych inwestycji. I to inwestycje stanowić będą największą pozycję w budżecie. W sumie budować i remontować będziemy za ponad 370 milionów zł, w tym halę sportową, Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu oraz drogę na wylocie do Gdańska.  Ponadto w projekcie zapisane jest 313 mln na oświatę i 250 mln na pomoc społeczną.

Sesja budżetowa rady miasta odbędzie się 19 grudnia. Z pewnością dokonają się jeszcze jakieś zmiany w tym projekcie, ale będą miały one charakter raczej kosmetyczny. A to dlatego, że dobrą praktyką przy przygotowywaniu budżetu jest uzgadnianie z radnymi wielu wydatkowych kwestii, by uniknąć później większych problemów  z  jego uchwaleniem. I z pewnością takie kwestie były uzgadniane, przynajmniej z największymi klubami w radzie. Ponadto jakiekolwiek propozycje, na sesji rady miasta, zmian po stronie wydatkowej oznaczają konieczność jednoczesnego wskazania pieniędzy na sfinansowanie proponowanych zmian, co nie jest takie proste i zawsze budzi opór ze strony projektodawcy budżetu.

Patrząc na projekt tego budżetu trudno jednak oprzeć się wrażaniu, że coraz więcej wydajemy na inwestycje, ale i coraz bardziej brakuje nam pieniędzy na nie. Przykładem niech będzie sprawa budowy nowej linii tramwajowej na Górczynie – już była zaplanowana i zapisana, ale pieniądze zostały przniesione na budowę CEZiB i nie wiadomo, czy w najbliższych latach znajdą się na ten cel.

Jan Delijewski