W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Bettiny, Konrada, Mirosława , 19 lutego 2020

Ale czy będzie po co wracać na Sikorskiego?

2019-12-30

2019 rok z wielu powodów trudno będzie zapomnieć, ale chcemy czy nie, dobiega właśnie końca.

medium_news_header_26607.jpg

Przed nami rok 2020, a w raz z nim nowe wyzwania, oczekiwania, plany i nadzieje. Ja w tym nadchodzącym roku życzyłbym sobie i innym przede wszystkim zdrowia. Bo zdrowia nigdy za wiele, a z wiekiem coraz mniej. Poza tym sobie i miastu życzyłbym:

- Rychłego zakończenia remontu na ul. Sikorskiego, ale także Kostrzyńskiej oraz na kilku innych ulicach, które nie zostały nawet jeszcze rozgrzebane. Z powodów oczywistych i ewidentnych jak najbardziej. Tylko czy będzie po co wracać do centrum miasta na ul. Sikorskiego?

- Wyjazdu z zajezdni nowych tramwajów, na które z utęsknieniem czekamy, bo już są, ale jakby ich jeszcze nie było;

- Powrotu wiernych do katedry, która po odnowieniu ma odzyskać stary blask  i zyskać nowe życie.

- Szybkiego rozpoczęcia i realizacji bez zbędnej zwłoki oraz nieprzewidzianych kosztów Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu na poszpitalnym terenie przy Warszawskiej;

- Budowy deptaka na ulicy Chrobrego z korzyścią dla miasta, ale przede wszystkim i głównie ku zadowoleniu tamtejszych i nietamtejszych mieszkańców;

- Sprawnej rozbudowy dróg wylotowych z Gorzowa do Różanek i dalej do Gdańska, tylko bez paraliżu ruchu na Manhattanie;

- Oddania uczniom i nauczycielom do zagospodarowania nowego segmentu Szkoły Podstawowej nr. 20 przy Szarych Szeregów, gdzie uczniów stale i od lat przybywa, a  ciągle nikt nie myśli o budowie nowej placówki oświatowej na tym rozbudowującym się wciąż osiedlu;

- Kolejnego kroku przy zagospodarowaniu obiektu po dawnej Przemysłówce, który ma służyć m.in. kulturze w instytucjonalnym wydaniu, a przy okazji życzę umiaru i rozsądku w przemianie ulic Hawelańskiej i Wełnianego Rynku, gdzie jeszcze toczy się jakieś życie, choć administracyjnie próbuje się je wygasić;

- Remontu ul. Spichrzowej, czyli drogi wzdłuż wiaduktu, gdzie już dziura na dziurze i landsberski bruk na wierzch wyłazi, co czyni jazdę tam trudną, a i szkoda samochodów;

- Budowy (wreszcie!) hali widowiskowo-sportowej w sąsiedztwie Słowianki, na którą od kilkunastu lat  czekają sportowcy, kibice oraz zwykli mieszkańcy.

I może już tych życzeń wystarczy, choć to wcale nie koniec miejskich planów, przymiarek, zapowiedzi, deklaracji, obietnic, oczekiwań i zobowiązań. Dla wielu gorzowian są może nawet ważniejsze te inne niż tu przedstawione, ale te akurat są moje i na gorąco wybrane, którymi na koniec starego roku tylko się dzielę.

Do Siego Roku!

Jan Delijewski