W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Damiana, Mirabeli, Wincentego , 27 września 2020

Nie czekajmy aż zdarzy się tam dramat

2020-01-22

Ulica Kombatantów doczeka się wreszcie remontu pokiereszowanej nawierzchni.

medium_news_header_26768.jpg

Przejeżdżam niemal codziennie tą ulicą i za każdym razem wypatruję uważnie dziur, bo pojawiają się ciągle w nowych miejscach. Niedawno nawet objawiła się głęboka wyrwa na samym środku skrzyżowania z ulicą Szarych Szeregów. Kto jej nie zauważył, ten mógł tam nawet urwać koło. Na szczęście w miarę szybko pojawił się ostrzegawczy drogowy pachołek, a wyrwę bez zbędnej  zwłoki zaklajstrowano asfaltowym opatrunkiem. Zresztą łatanie dziur jest tam nagminnie praktykowane, choć tej zimy nie ma potrzeby aż tak częstego łatania, jak to bywało w latach poprzednich.

Pryz okazji tego remontu jeszcze raz proponuję i postuluję zbudowania małego ronda na skrzyżowaniu ul. Kombatantów właśnie z Szarych Szeregów. Co prawda nie dochodzi tam tak często do wypadków i kolizji, jak to bywało na nieodległym skrzyżowaniu Kombatantów z Pluty i Okulickiego, ale mimo wszystko dochodzi za często. A doświadczenie dowodzi, że rondo w sposób zasadniczy poprawia bezpieczeństwo na skrzyżowaniu. Tym razem nie czekajmy może aż zdarzy się dramat. Tym bardziej, że zapowiadana przebudowa pobliskiej ulicy Walczaka doprowadzi do wzmożenia ruchu na Szarych Szeregów, Kombatantów i całym Manhattanie. Inna sprawa, że jak te remonty zbiegną się w czasie, to i tak na osiedlu będzie dramat, bo może być zakorkowane.

Jan Delijewski