W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Anety, Lehca, Leona , 20 lutego 2020

Statystyki nic nie mówią o drzewach

2020-02-12

Zaczęła się przebudowa drogi krajowej 22 w Gorzowie na wylocie do Gdańska.

medium_news_header_26914.jpg

Na razie trwają prace przy tworzeniu drugiego pasa ruchu na dawnej ulicy Bierzarina, ale w perspektywie jest gruntowna przebudowa końcówki Walczaka w kierunku do Różanek, a także przedłużenie linii tramwajowej do Fieldorfa Nila, czyli prawie pod jednostkę straży pożarnej. Będą więc nowe pasy ruchu, ale i nowe ronda, które ułatwią wyjazd z Manhattanu do centrum lub poza miasto.

Tymczasem, jak poinformowała policja, droga krajowa nr 22 na lubuskim odcinku, jest jedną najbardziej niebezpiecznych dróg w naszym regionie. W 2019 roku, jak podają policyjne statystki, doszło  na niej do 34 wypadków, w których zginęło 7 osób, a 33 zostały ranne. W 2020 roku doszło już do 4 wypadków – 2 osoby zginęły, a 3 zostały ranne. Główne przyczyn to „nadmierna prędkość, nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych i nieprawidłowe wyprzedzanie”. Statystyki nic nie mówią o przydrożnych drzewach, które tworzą długie aleje przy DK 22, ale wiele z nich prędzej czy później  pójdzie zapewne pod topór. Oczywiście, by poprawić bezpieczeństwo kierowców. Zresztą los lipowej alejki  przy końcu Walczaka w kierunku do Różanek zdaje się być  definitywnie przesądzony. Inaczej nie da się przecież poszerzyć tej drogi.

Drzew szkoda, ale ludzi jeszcze bardziej żal, nawet jak giną z powodu niepojętej nonszalancji lub bezdennej głupoty. Ale wycinanie drzew także nam szkodzi i warto o tym pamiętać, bardziej niż kiedyś.

Jan Delijewski