W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Anety, Lehca, Leona , 20 lutego 2020

Remont, czyli przebudowa, której nie widać końca

2020-02-14

Mamy kolejna obsuwę w zakończeniu remontu, czyli przebudowy ulicy Sikorskiego.

medium_news_header_26953.jpg

To już taka nasza gorzowska/świecka tradycja, że remonty i przebudowy ulic trwają i trwają, i jeszcze dłużej trwają. Według poprzednich planów torowisko miało być zrobione w marcu, będzie może w kwietniu  albo jeszcze później. Cała zaś ulica miała być przywrócona do użytku w maju, będzie na początku lata albo jeszcze później. Dopóki trwa remont/przebudowa wszystko jest jeszcze możliwe. Oczywiście poza przedterminowym  zakończeniem, bo już dawno jest po pierwszym, drugim, a nawet trzecim terminie.

Uwierzyłbym, podobnie jak inni mieszkańcy, że to nieprzewidziane przeszkody w ziemi, a głównie archeologiczne odkrycia sprawiają, że kolejny remont w mieście przeciąga się i dłuży, gdyby nie codzienne obserwacje tego, co tam się dzieje. A często  zwyczajnie niewiele albo i nic się nie dzieje, czego dowodzą m.in. zdjęcia naszej czytelniczki w @forum gorzowian. Po prostu tempo prac często bywa ospałe i leniwe, i mało mnie oraz innych mieszkańców obchodzi słowna zabawa tym, co tu jest zwłoką, a co opóźnieniem. Po to są plany i umowy, by je egzekwować z cała stanowczością, kiedy są ku temu podstawy. Przecież każdy dzień zwłoki czy opóźnienia w zakończeniu tego remontu/przebudowy przynosi wymierne straty miastu, ale i przedsiębiorcom oraz jego mieszkańcom. I to przede wszystkim tutaj się liczy. Inna sprawa, że może byłoby lepiej cały remont, przepraszam, przebudowę realizować etapami/odcinkami, co nie wiązałoby się  z takim utrudnienia, jakich doświadczamy. Ale nie pomyślano o tym remontując Walczaka i Warszawską jednocześnie. Nie zadbano także teraz na Sikorskiego.

Może i będzie pięknie na odnowionej ulicy Sikorskiego, ale to jeszcze nie powód, by całkiem rozgrzeszyć wykonawcę i magistrat z niedotrzymania terminów i puścić łatwo w zapomnienie.

Jan Delijewski