W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Antoniego, Bartłomieja, Karoliny , 5 lipca 2020

Smaczne talerze i miski z otrąb zamiast plastiku

2020-03-11

Pisałem tutaj niedawno, że Wrocław dopłaca mieszkańcom do łapania deszczówki, a w Wałbrzychu ogłoszono zakaz używania foliowych toreb jednorazowych.

medium_news_header_27156.jpg

Ponadto w Wałbrzychu w wybranych strefach miał obowiązywać całkowity zakaz sprzedaży, posiadania i używania tworzyw sztucznych w postaci sztućców, kubków, talerzy, słomek itd.,itp. Strefy, wyznaczone przed wszystkim na terenach obiektów samorządowych, miały być oznakowane specjalnymi naklejkami, a złamanie zakazu karane mandatami.  Na razie jednak nic z tego. Wojewoda zakwestionował uchwałę rady miasta w tej sprawie i władzom Wałbrzycha pozostaje już tylko droga sądowa w dochodzeniu swoich praw do prowadzenia takiej a nie innej proekologicznej polityki.

Tymczasem w Gorzowie prezydent Jacek Wójcicki wydał zarządzenie, które ma służyć wyeliminowaniu stosowania jednorazowego plastiku z miejskich imprez. I to być początek działań miasta nazwanych „Projektem Zielony Gorzów". W praktyce ma się to sprowadzać m.in. do stosowania takich postępowań przetargowych i działań, które wykluczą używanie podczas wydarzeń firmowanych mniej lub bardziej przez miasta„opakowań, naczyń jednorazowych, toreb, kubków, sztućców, słomek oraz butelek z tworzyw sztucznych i zastąpienie ich wyrobami z materiałów ekologicznych”.

No i bardzo dobrze, bo od czegoś trzeba zacząć. Może za tym przykładem pójdą inni organizatorzy i sponsorzy wszelakich imprez w miejskiej i pozamiejskiej przestrzeni. Także prywatnych  w ogrodach oraz  firmowych gdzieś w plenerze czy pod dachem. A materiałów ekologicznych wcale nie brakuje.  Pojawiły się nawet talerze i miski produkowane z otrąb pszennych przez polską firmę na polskiej technologii i polskich maszynach. Na świecie robią furorę, u nas dopiero zdobywają rację bytu, choć nadają się do jedzenia i są ponoć smaczne oraz zdrowe. A otrąb, czyli odpadów po zmieleniu zboża na mąkę, gdyby ktoś nie wiedział, dostatek ci u nas i sporo ich dotychczas szło na zmarnowanie, choć w dużej części są jeszcze wykorzystywane jako pasza dla zwierząt.

Hurra, coś się wreszcie zmienia! Jeszcze nauczmy się większej troski o zieleń, której nam stale ubywa, a w ślad za tym zmienia klimat, o czym zresztą już tutaj pisałem.

Jan Delijewski