W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Emila, Karoliny, Kary , 5 sierpnia 2020

A w telewizji pokażą wreszcie żużel

2020-06-12

Po deszczowym, a może nawet gradowym piątku, ma być  jeszcze bardziej mokra sobota, po której nadejdzie bezdeszczowa niedziela.

medium_news_header_27824.jpg

Takie są przynajmniej prognozy jednego z portali zajmującym się pogodą na świecie. To dobra prognoza dla kibiców żużla, bo w niedzielę przecież ma odbyć się wreszcie inauguracja żużlowego sezonu na gorzowskim torze. Stal zmierzy się z leszczyńską Unią, która broni mistrzowskiego tytułu, czyli ma być mecz na szczycie, choć bez udziału kibiców, ale z transmisją w jednym z telewizyjnych kanałów. Wielka szkoda byłaby, gdyby tak długo oczekiwane otwarcie sezonu żużlowego nie doszło do skutku z powodu deszczu.

A przy okazji. Niezwykła akcja miała miejsce pod stadionem piłkarskim w Płocku, gdzie w środę grała miejscowa Wisła ze Śląskiem Wrocław. Oto jeden z fanów Śląska wynajął dźwig, a raczej wysięgnik z koszem, by na własne oczy zobaczyć swój zespól w akcji. I zobaczył. Nie wiadomo ile za to zapłacił, ale sportowo z pewnością mu się to przedsięwzięcie opłaciło, bo jego drużyna wygrała inkasując trzy punkty meczowe. To się nazywa wierne i skuteczne kibicowanie!

W Gorzowie wiernych kibiców, oczywiście żużla, także nie brakuje, ale nie zachęcamy do wynajmowania dźwigu i stawiania go pod stadionem przy Śląskiej, bo byłoby to jednak łamanie przepisów porządkowych i przez to wielce kosztowne kibicowanie. Zresztą, w telewizji wszystko pokażą lepiej, acz to nie to samo, co na żywo…

Inna sprawa, że ostatnie deszcze dobrze robią otaczającej nas przyrodzie, bo mocno zauważalny jest deficyt wilgoci niemal wszędzie dookoła. Kto ma działkę czy inny ogródek ten wie najlepiej, jak w glebie brakuje wody. Niech pada, byle bez gradobicia, bo powódź przynajmniej na razie nam nie grozi. Grożą nam za to karne opłaty za brak uczciwej selekcji śmieci, bo jak słyszę, tu i ówdzie pojawiły się na śmietnikowych pojemnikach nalepki ze stosownym ostrzeżeniem. Może tu zadziałać, niestety odpowiedzialność zbiorowa. Dlatego trzeba siebie, ale i sąsiada pilnować. Ale jak przypilnować tych obcych, którzy nam śmieci podrzucają?

Jan Delijewski