W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Anatola, Jacka, Mirosławy , 3 lipca 2020

Miasto pożycza pieniądze, bo musi inwestować

2020-06-26

Rzadko się zdarza, by gorzowscy radni byli jednomyślni w mowie i czynie.

medium_news_header_27920.jpg

Tym razem tak było i nikt nie miał cienia wątpliwości, że tak trzeba i należy postąpić. A chodzi o 156,5 mln zł kredytu, które miasto zamierza wziąć w Europejskim Banku Inwestycyjnym na realizację już rozpoczętych i planowanych inwestycji. Na ostatniej sesji rady miasta zgodnie więc przegłosowano zgodę na pożyczkę,  by można było m.in. kontynuować budowę Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu, drogi krajowej 22 (dawna Bierzarina, Walczaka) i stadionu lekkoatletycznego przy Krasińskiego.

Miastu, przynajmniej na razie, nie grozi nadmierne zadłużenie i może sobie jeszcze pozwolić na budowanie i modernizowanie miejskiej infrastruktury za pożyczone. Tym bardziej jest to konieczne, że w dużej mierze są to to inwestycje realizowane za środki unijne, a swoich chociażby z powodu pandemii koronawirusa może w tym roku ubyć w budżecie nawet na poziomie 100 mln zł, o czym już tutaj pisaliśmy. A na spłatę nowego zadłużenia będziemy mieli czas do 2048 roku. Do tego momentu z pewnością kondycja finansowa Gorzowa powinna być na tyle dobra, że nie może brakować pieniędzy także na inne prorozwojowe działania, niekoniecznie tylko o charakterze materialnym. Ducha też trzeba czuć, bo on przecież porusza materię.

Jan Delijewski