W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Damiana, Mirabeli, Wincentego , 27 września 2020

Zaraza jest obok, nie zapraszajmy jej do nas

2020-07-10

Z pewnym niepokojem obserwuję luzowanie dyscypliny społecznej. Szczególnie w zakresie zakrywania ust i nosa w miejscach, gdzie jest to logiczne i  nakazane prawem.

medium_news_header_28043.jpg

Powszechnym jest już zjawiskiem, że w sklepach, autobusach i tramwajach (wróciły!) wiele osób zwłaszcza młodych, nie używa maseczek  ani innych chust zakrywających usta i nosy. Wyraźnie widać, że mniej się boimy, jakby nie było już koronawirusa i tysięcy chorych, z których część niestety, zwłaszcza starszych wiekiem  umiera. W Polsce, na razie, nie jest jeszcze najgorzej,  a już w lubuskiem jest wręcz całkiem dobrze. Jednak w wielu rejonach świata obowiązują ciągle albo powracają obostrzenia, włącznie z zakazem opuszczania miejsca zamieszkania bez wyraźnej życiowej konieczności. Bo szerzy się tam jeszcze  albo znowu zaraza.

Lepiej zapobiegać niż później chorować i żałować. Dlatego bardzo podoba mi się wspólna akcja gorzowskiego Sanepidu, Straży Miejskiej oraz policji, pod hasłem „Nie nosisz - roznosisz”, zachęcająca do noszenia maseczek tam, gdzie nakazują to przepisy związane ze zwalczaniem koronawirusa. I nie chodzi w tej akcji o karanie, ale o namawianie poprzez wręczanie odpowiednich ulotek, by chronić siebie i nie zarażać innych.

Zaraza jest obok, nie zapraszajmy jej do nas.

Jan Delijewski