W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Damiana, Mirabeli, Wincentego , 27 września 2020

Musi być w życiu także coś optymistycznego

2020-08-03

Zaraza nie odpuszcza. Przeciwnie, coraz mocniej atakuje. Lubuskie nie jest już białą plamą na koronawirsowej mapie Polski.

medium_news_header_28219.jpg

Co prawda nie jest u nas tak źle, jak na Śląsku czy w Małopolsce, ale zakażeń i powikłań z każdym dniem przybywa. Już samo to w sobie jest niepokojące, zwłaszcza w kontekście nadchodzącej jesieni i nieuchronnych zachorowań na grypę, co w opinii ekspertów jeszcze bardziej skomplikuje pandemiczną sytuację na świecie i w naszym kraju, gdzie na dodatek nie brakuje ludzi, którzy mówią że koronawirus to bujda i ściema. I stosownie do tego też się zachowują, co dobrze nam wszystkim nie rokuje.

W ligowym żużlu także nie dzieje się dobrze dla gorzowskiej Stali, która od początku sezonu nie wygrała jeszcze meczu. I nie ma co się też wymądrzać po ostatnim spotkaniu w Lesznie, bo przecież gorzowianie wygrać tam nie mogli i nie wygrali. Teraz jednak ma być już z górki i cieszyć nas mają domowe wygrane, także w meczu z częstochowskim zespołem, który ma być powtórzony. I tego trzeba nam się trzymać, bo przecież musi w życiu być coś optymistycznego.

A w ogóle po krótkim „ochłodzeniu” mają nadejść kilkudniowe upały. Mnie tam one cieszą, bo jeszcze nie nasyciłem się latem. Byle obyło się bez burzy i gradu.

Jan Delijewski