W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Maury, Milany, Tomasza , 22 września 2020

Kiedy nie ma autorytetów i każdy wie lepiej

2020-08-31

Przed nami wrzesień i nowy rok szkolny. Uczniowie wreszcie wracają do szkół…

medium_news_header_28420.jpg

Wreszcie, bo przecież opuścili mury szkolne jeszcze zimą, długo przed zakończeniem poprzedniego roku szkolnego, który z powodu pandemii koronawirusa był inny przecież niż wszystkie przedtem. Wracają, choć tak naprawdę nikt nie wie, jaka będzie ta szkoła i nauka lekcyjnych klasach w czasach zarazy. Na pewno będzie to eksperyment na żywym organizmie i oby  się udał, gdyż inaczej znowu zamkną szkoły i tym razem być może na dłużej, czyli do czasu opracowania i sprawdzenia szczepionki oraz skutecznego leku na tego cholernego koronawirusa.

Wszyscy jednak wiedzą, że nie da się na dłużej zamknąć dzieci w domu i zabronić im nauki oraz kontaktu z rówieśnikami, którzy także mają swoich rodziców i dziadków, których mogą niechcący zarażać wirusem przyniesionym ze szkoły czy podwórka. Tak samo, jak nie da się już zamknąć gospodarki na klucz i żyć na kredyt. Jak jednak żyć, uczyć się i pracować, kiedy strach i zaraza paraliżują jednych, innym zaś odbiera rozsądek i rozum? A wszystko dlatego, że na początku pandemii nazbyt mocno nas wystraszono, wręcz  wygoniono z parków i lasów, zakazano spacerów oraz jazdy rowerem i zamknięto w domach na przymusowej kwarantannie. Teraz ponosimy tego skutki, dobre i złe, ale akurat w tym momencie trzeba nam umiaru i rozsądku. Tylko kto i do kogo ma przemówić, kiedy nie ma już autorytetów i każdy wie swoje?

Tak jakoś wyszło.

Jan Delijewski