W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Libuszy, Wacławy, Wacława , 28 września 2020

Byłby pierwszym Polakiem, a nie tym trzecim

2020-09-11

Stal Gorzów zrobiła coś, co wydawało się niemożliwe. Po długiej serii porażek odniosła 8 zwycięstw z rzędu i z przytupem wjechała do fazy play off rozgrywek o mistrzostwo Polski.

medium_news_header_28534.jpg Fot. Bartłomiej Nowosielski

Tak się ułożył się jakoś kalendarz stalowcom i tak jakoś wyszło im na torze, że teraz będą jechać o medale. Ale na żużlu nie takie rzeczy się zdarzały. Były przecież mecze, w których na skutek upadków i wykluczeń w dwóch ostatnich biegach drużyny przegrywały już wygrane mecze…

Teraz gorzowianie będą jechać o medale, czego po pierwszej rundzie nikt się już chyba nie spodziewał. Serdeczne gratulacje i wielkie słowa uznania dla zawodników i trenera Stanisław Chomskiego, w którego już niemal osobiście niemal zwątpiłem. Na indywidualne laurki i słowa nagany przyjdzie czas po sezonie, ale już teraz trzeba pochwalić Bartka Zmarzlika za to, że stał się liderem drużyny w pełni tego słowa znaczeniu. No osobne słowa uznania zasłużył Jack Holder w roli gościa naszego zespołu, czego nikt chyba się nie spodziewał. Zresztą obaj bracia Holderowie spisują się w tym sezonie w obu ligach wręcz znakomicie i aż szkoda, że obaj nie jadą w cyklu Grand Prix, ale wszystko jeszcze przed nimi.

Za to przed Zmarzlikiem obrona tytułu mistrza świata, która właśnie przenosi się na gorzowski owal. Oby mu się ta sztuka udała - byłby wówczas pierwszym Polakiem, a nie  tym trzecim. Po Jerzym Szczakielu i Tomaszu Gollobie, którym nie dane było obronić tytułu. Zawsze to miło zabiegać i walczyć o coś, czego innym zdobyć  jeszcze  się nie udało.

Jan Delijewski