W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Komentarze na gorąco »
Augustyny, Łukasza, Urbana , 30 października 2020

Pierwszy Polak, któremu udała się ta sztuka

2020-10-05

Bartosz Zmarzlik po raz drugi został mistrzem świata na żużlu, i to rok po roku.

medium_news_header_28739.jpg Fot. Robert Borowy A tak jeszcze niedawno B. Zmarzlik był ledwie dobrze zapowiadającym się żużlowcem, a teraz jest już mistrzem nad mistrzami

W ten sposób zapisał  się w historii spedwaya jak pierwszy Polak, któremu udała się ta sztuka. Wcześniej mistrzami byli Jerzy Szczakiel (1973 r.) i Tomasz Gollob (2010 r.), ale nie dane im  było powtórzyć sukcesu. A przecież Zmarzlik ma dopiero 25 lat i w dorobku już dwa złote medale mistrzostw świata, jeden srebrny (2018 r.) i jeden brązowy (2016 r.). I wiele innych medali rozgrywek światowych oraz krajowych.

Kiedy 10 lat temu Gollob zostawał najlepszym żużlowcem  świata, Zmarzlik zdobywał żużlową licencję, by już w 2012 r. w wieku 17 lat debiutować w cyklu GP na torze w Gorzowie, gdzie zajął znakomite trzecie miejsce. Jest to o tyle istotne, że Gollob był  i  pozostaje jego idolem oraz mentorem. Jak sam podkreśla w licznych wywiadach, mistrz świata z 2010 r. nie szczędzi mu rad, podpowiedzi i dobrego słowa, co bardzo sobie ceni i za co jest ogromnie wdzięczny.

Bartosz Zmarzlik, jak będzie zdrowo i szczęśliwie jechał, czego mu życzymy, ma wszelkie dane, by skutecznie pojechać śladami I. Maugera i T. Rickardssona, którzy po sześć razy zdobywali mistrzowskie tytuły. Na razie jednak najbardziej brakuje mu w kolekcji złotego medalu mistrzostw Polski, w których trzy razy był drugi, ale do tej pory nigdy nie wygrał. Ma jednak jeszcze czas na zwycięstwo w krajowym championacie i założenie legendarnej czapki Kadyrowa. Zresztą, najlepszy sportowiec  Polski 2019 roku w plebiscycie Przeglądu Sportowego, jak sam powiada, jest jeszcze głodny sukcesów i ma  jeszcze wiele marzeń do spełnienia. A najbliższe związane jest zapewne  z finałem drużynowych mistrzostw Polski, w którym stalowcy zmierzą się z Unią Leszno…

Mistrzu, wszystkiego dobrego!

Jan Delijewski