W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Celiny, Hilarego, Janusza , 21 października 2017

Pielgrzymka do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostela

2017-04-13

Z punktu widzenia sportowca najważniejszym miastem Hiszpanii jest Barcelona. Miłośnik starego malarstwa chciałby zajrzeć do Muzeum Prado w Madrycie i sycić wzrok Francisca Goi, El Greca, Velazqueza. Wierzącemu wystarczy pielgrzymka do Galicji w północno-zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego. Tam leży Santiago de Compostela, stolica tego hiszpańskiego regionu.

medium_news_header_18118.jpg
Najważniejszym miejscem w Santiago de Compostela jest potężna katedra. Budowano ją od XII do końca XIII wieku.

Santiago słynie nie dlatego, że jest stolicą tej najbiedniejszej części królestwa. Słynie dlatego, że znajduje się tu ogromna katedra i jak głosi tradycja, jest w niej grób świętego Jakuba. To pod względem znaczenia trzecie miejsce pielgrzymkowe.

Jakub zwany Większym należał do pierwszych uczniów Jezusa. Jako apostoł był świadkiem wskrzeszenia córki Jaira, przemienienia na Górze Tabor i modlitwy w Ogrójcu. Wedle tradycji po Zesłaniu Ducha Świętego wyprawił się do Hiszpanii, gdzie głosił Ewangelię. Nie odniósł sukcesu, dlatego wrócił do Judei. Został pierwszym biskupem Jerozolimy. Zginął śmiercią męczeńską jako pierwszy z dwunastu apostołów za panowania heroda Agryppy I, wnuka Heroda Wielkiego. W VII w. jego szczątki zostały przeniesione na ziemię hiszpańską i prawdopodobnie znajdują się w katedrze w Santiago de Compostela.

Od końca IX w. chrześcijanie pielgrzymują do tego miejsca. Trasy prowadzące do Composteli wyznaczają symboliczne muszle małża. Jest na ten temat legenda. Otóż kiedy apostoł Jakub płynął do Hiszpanii, w pobliżu jego łodzi tonął jakiś jeździec. Gdy pasażerowie łodzi już byli przekonani, że utonął, on i jego wierzchowiec nagle wynurzyli się z wody, cali oklejeni muszlami. Małże miały ich uratować. Europejskie drogi św. Jakuba, a jest ich wiele, wyznaczają muszle i żółte strzałki. Mówi się nawet, że oprócz drogi do Jerozolimy i Rzymu jest to najważniejsza droga dla każdego chrześcijanina. W XX w. szlak ten zaczął przyciągać pielgrzymów z całego świata. Właściwie to jest nie jeden, a wiele szlaków. Niektóre zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W Wilnie zaczyna się Via Regia, uważana za jedną z najstarszych i najważniejszych dróg europejskich. Do Hiszpanii prowadzi przez Grodno, Lwów, Kraków, Wrocław, Drezno, Frankfurt nad Menem, Paryż, Bordeaux, Pampelunę. Przez region lubuski wiodą krajowe szlaki pątnicze, np. z Głogowa przez Jakubów, gdzie się znajduje diecezjalne sanktuarium św. Jakuba, do Zgorzelca i Görlitz. Inna droga prowadzi z  Gniezna i Poznania do Głogowa, gdzie się łączy z poprzednim szlakiem. Droga zwana Camino Polaco zaczyna się w Olsztynie. Od Murowanej Gośliny do Słubic przez Rokitno, Międzyrzecz, Sulęcin stanowi Drogę Lubuską. We Frankfurcie nad Odrą łączy się z drogami niemieckimi szlakami.

W zamieszkałym przez blisko 100 tys. osób Santiago de Compostela jest co zwiedzać. Przede wszystkim każdy przybyły pieszo, rowerem czy autem powinien zobaczyć tę ogromną katedrę pod wezwaniem Świętego Jakuba Apostoła. Do niej prowadzi wejście główne z 1168–1188 z około 200 figurami, w tym Chrystusa, ewangelistów, św. Jakuba, proroków. Oczywiście trzeba wejść do świątyni i przy odrobinie wytrwałości można zobaczyć miejsce uważane za grób św. Jakuba. Przy placu katedralnym jest dawne hospicjum królewskie. Naprzeciw katedry znajduje się pałac de Rajoy, czyli siedziba rady miejskiej. W pobliżu są klasztory, kościoły. W mieście od 1501 r. znajduje się uniwersytet. I oczywiście ogromna ilość restauracji, kawiarenek, bufetów, sklepików z pamiątkami itp. Oraz o każdej porze roku tłumy pielgrzymów i turystów.

Z Composteli jest blisko nad Ocean Atlantycki. To i w kuchni galicyjskiej dominują owoce morza. Kto je lubi, koniecznie powinien spróbować pulpo de gallega, co na polski da się przełożyć jako ośmiornica po galicyjsku. Filiżanka kawa kosztuje tyle co piwo czy kieliszek wina, czyli 2 euro. Ale miejscowi polecają nie wino gronowe, a jabłkowe. I miejscowe sery.

Tekst i zdjęcia

Alfred Siatecki

Wnętrze katedry w Santiago de Compostela

Uliczka prowadząca do placu katedralnego

Santiago de Compostela jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO