W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

Po szejkanacie Barnówko przechadzka

2017-11-14

Kiedy się jedzie z Gorzowa do Dębna, to się obowiązkowo mija całkiem sporą stację kolejową – Barnówko. Mało kto wie jednak, że to nie jedyny obiekt wchodzący w skład kompleksu wydobycia ropy naftowej i gazu.

medium_news_header_20166.jpg

Barnówko jest największym w Polsce miejscem wydobycia ropy i gazu. Różne źródła podają, ile się tych kopalin wydobywa, w każdym razie na tyle dużo, że funkcjonuje tu całkiem nieźle rozwinięta infrastruktura wydobycia i rafinacji. Aby ją obejrzeć, wystarczy zatoczyć koło wokół Barnówka, które się mija w drodze do Dębna.

Zakaz fotografowania i świeczki

Aby wybrać się na spacer po obiektach szejkanatu, jak powszechnie nazywa się tereny wydobycia ropy i gazu na pograniczu województw lubuskiego i zachodniopomorskiego, trzeba pojechać w kierunku na Dębno. I na 5 km przed Barnówkiem trzeba znaleźć niezłą drogę leśną odchodzącą w lewo od kierunku na Dębno.

Zresztą jak się dobrze przyjrzeć, to przez drzewa prześwitują jakieś technologiczne zabudowania. I tak właśnie trafiamy na jeden z pierwszych obiektów szejkanatu. O tym, że mamy do czynienia z cennymi kopalinami, przekonuje kilka rzeczy – absolutny zakaz fotografowania, co jest rzeczą anachroniczną w dzisiejszych czasach, kiedy za pomocą map Googla można zobaczyć niemal wszystko. Drugą rzeczą jest wysoka technologia, a przynajmniej taki wygląd tych obiektów. No i po kolejne – widać świeczkę – wysoki komin, na którym pali się gazowy płomyk.

Leśną drogą trzeba iść tak, aby ciągle po lewej ręce mieć drogę na Dębno. Kiedy dochodzi się do leśnej autostrady, trzeba w nią skręcić w prawo i po kilkunastu minutach dochodzimy do rafinerii, tak, tak rafinerii ropy naftowej. Znów zakazy fotografowania, znów świeczka, ale infrastruktura techniczna jest znacznie większa od tej, którą widzieliśmy na początku. Obchodzimy rafinerię drogą wyprowadzającą w prawo. Leśne ścieżki zawiodą nas do rzeki Myśli i kolejnych technicznych infrastruktur, bo w szejkanacie jest ich całkiem sporo. Drga wyprowadza nas na skraj wioski, od której szejkanat wziął nazwę, czyli Barnówka.

Uroki lasu, rzeczki i paśnika

Ta droga to nie tylko podziwianie infrastruktury szejkanatu. To także spacer wysoką monokulturą sosnową, brzegami stawów rybnych, ale i brzegiem Myśli, przepięknej, spławnej rzeki, która wypływa gdzieś na pojezierzu Myśliborskim, przepływa przez Myślibórz i wpada do Odry. Wije się albo płaskimi terenami, albo między wysokimi brzegami. Jak się łazi po szejkanacie, to dochodzi się do mostu, którego nie ma. Brzeg jednak wyprowadza do asfaltu, a ten z kolei do drogi Gorzów-Dębno.

Po drodze w lesie można zobaczyć urokliwe paśniki albo remizy dla ptaków. No i z tymi remizami jest zagadka, bo nikt nawet z mocno zaawansowanych trampów, z jakimi przyszło mnie się po tym terenie plątać, nie bardzo wiedział, co to jest.

A kiedy już jesteśmy na asfalcie, to przechodzimy obok właśnie stacji przeładunku gazu i ropy, aby po chwili dojść do Barnówka.

Wieś z przeszłością

Choć dziś Barnówko nie jest zaliczane do szczególnie urokliwych, warto jednak zerknąć na nie choćby przez ciekawą przeszłość. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z 1299 roku. Wówczas wioska nazywała się Berneuchen i taką nazwę miała do 1945 roku, czyli do przejęcia tych terenów przez administrację polską.

Przed 1317 r. obecnej wsi zostały nadane prawa miejskie, ale miasteczko nie miało nigdy murów obronnych. Prawa zostały utracone w 1608 r. W 1890 r. właściciel majątku Max von dem Borne sprowadził pierwsze 100 osobników raka pręgowatego, który stąd rozprzestrzenił się w rzekach Europy. W latach 1923-1928 Barnówko było miejscem corocznych spotkań ruchu religijnej odnowy w łonie Kościoła ewangelickiego, Berneuchener Bewegung (Ruch Barnówecki). W 1993 r. odkryto w pobliżu złoża ropy naftowej i gazu ziemnego BMB (Barnówko - Mostno – Buszów), eksploatowane od roku 2000.

Renata Ochwat

barnowko-1.JPG
barnowko-10.JPG
barnowko-11.JPG
barnowko-12.JPG
barnowko-13.JPG
barnowko-15.JPG
barnowko-16.JPG
barnowko-2.JPG
barnowko-3.JPG
barnowko-4.JPG
barnowko-5.JPG
barnowko-6.JPG
barnowko-7.JPG
barnowko-8.JPG
barnowko-9.JPG