W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Biny, Damazego, Waldemara , 11 grudnia 2018

Miasto z baśniowym zamkiem i wielką katedrą

2018-12-05

Już tylko sam zamek jest powodem, dla którego warto wjechać do Schwerin – siedziby rządu landu Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Ale kiedy przejść się po centrum, to zachwyt rośnie.

medium_news_header_23457.jpg

Do Schwerin zaglądają ci, co lubią architekturę. Przyciągają ich tam zasadniczo dwa obiekty – gotycka katedra wpisana na listę Europejskiego Szlaku Gotyku Ceglanego oraz właśnie zamek Książąt Obodrzycko-Meklemburskich, położony jakże malowniczo na wyspie. I choć oglądać go można głownie z zewnątrz, bo jest siedzibą rządu landu, to i tak przyprawia o zawrót głowy.

Nawet najstarsi kronikarze wiedzieli

O tym, że właśnie w tym miejscu powstaje znaczący gród pisał już żydowski kupiec i kronikarz Ibrahim ibn Jakub, który przyjechał w te strony w 965 roku. To właśnie wtedy słowiańskie plamię Obodrzyców wzniosło swój pierwszy zamek. Ale krótko potem na Obodrzyców ruszył sam Henryk Lew i od 1160 roku słowiańska osada stała się niemieckim Schwerinem. A sam zamek był wielokrotnie przebudowywany, aby ostatecznie uzyskać formę zamkniętej budowli w stylu neorenesansowym.

Na przestrzeni dziejów zamek kilka razy ucierpiał a to od wojen, a to od pożarów. Jednak zawsze przywracano go do życia.

W części mieści się muzeum zamkowe, w którym można obejrzeć bogate zbiory mebli oraz popodziwiać wnętrza książęcych posiadłości. Na dziedzińcu widać świetnie zachowane renesansowe fragmenty budowli.

Obowiązkowo natomiast trzeba zamek obejść, bo rzeczywiście wygląda jak z filmów o Królewnie Śnieżce w wersji Disneyowskiej. Na froncie od razu rzuca się w oczy wielka postać na koniu – to jeden z pierwszych władców – książę Niklot. Poza tym zamek otaczają świetnie utrzymane ogrody w barokowym stylu, a oblewające go wody jeziora Schwerin sprawiają dodatkowe fantastyczne wrażenie. Spacer dostarcza wielu niezwykłych wrażeń, a zamku nie sposób zapomnieć.

W drodze do katedry

Drugim zabytkiem, dla którego warto przyjechać do Schwerinu, jest wyniosła, gotycka ceglana katedra pod wezwaniem św. Marii i św. Jana Ewangelisty. Wysoka budowla znacznie góruje nad miastem, bo …. dodatkowo umieszczono ją na wysokim wzgórzu.

Do najcenniejszych elementów wyposażenia katedry należą: ołtarz główny z roku 1495, chrzcielnica z brązu z końca XIV w., epitafium księżnej Heleny meklemburskiej, dzieło norymberskiego warsztatu Vischerów z lat 1525-1527 oraz grobowce: księcia Krzysztofa Meklemburskiegoi jego małżonki Elżbiety szwedzkiej z 1595, dzieło Roberta Coppensa z Antwerpii oraz wielkiego księcia Meklemburgii-Schwerin Pawła Fryderyka z małżonką Aleksandrą pruską.

Sama katedra wpisana jest w Europejski Szlak Gotyku ceglanego, podobnie jak w katedra w pobliskimi Wismarze, czy nieco bardziej oddalonej Lubece. No i każdego miłośnika takiej architektury przyprawi o drżenie serca.

Z katedry na rynek i deptak

Tuz przy katedrze leży rynek Starego Miasta – prostokątny plac okolony XIX-wiecznymi i nieco starszymi kamieniczkami. Wąska uliczka wyprowadza na deptak miejski, przy którym znajduje się teatr, punkt informacji turystycznej oraz specjalność niewielkich niemieckich miast – knajpki z lokalnymi przysmakami.

Zachwycająca jest architektura, ponieważ domy ryglowe przeplatają się z ceglanymi. Warto poświęcić chwilkę, aby przejść się po centrum tego zachwycającego miasta.

roch

Warto wiedzieć:

W 2007 zamek w Schwerinie pojawił się na monecie o nominale 2 euro w związku z objęciem od listopada 2006 przez Meklemburgię-Pomorze Przednie przewodnictwa wyższej izbie parlamentu niemieckiego (Bundesrat).

Baśniowa postać Petermännchen, czyli Mały Piotr. Ukazuje się pod postacią niewielkiego człowieka ubranego w kolorowe szaty. Jeśli ma na sobie czarny strój zwiastuje śmierć, jeśli czerwony to wojnę lub inne nieszczęście. Tylko szare szaty stwora nie oznaczały niczego złego. Mały Piotr to również opiekun zamku - nagradzał mądrych, a karał złych i leniwych. Łączy się go z czasami pogańskimi: według jednej z wersji legendy ma to być przeklęty książę słowiański, który zabił kapłana, według innej to duch ostatniego żyjącego tu poganina. Inna opowieść łączy go z franciszkanami, którzy ponoć przyprowadzili opiekuńczego ducha do swego klasztoru. Jako że cegły z rozebranego przybytku posłużyły do budowy zamku, Mały Peter zaczął pojawiać się w tych salach. Co ciekawe, istnieje wiele spisanych relacji osób, które widziały Petermännchen. Ponoć objawił się podczas pożaru rezydencji oraz przed śmiercią Fryderyka Wilhelma (syna Fryderyka Franciszka II).

Podczas spaceru dookoła zamku w Schwerin nagle spotykamy polonicum. Jest to praca prof. Kamila Kuskowskiego – rama, w której można się sfotografować z jeziorem Schwerińskim w tle.

W sezonie działa Biała Flota, której port znajduje się tuż przy zamku. A jeśli wziąć pod uwagę fakt, że w okolicach miasta jest ponoć tylko siedem, ale moim zdaniem znacznie więcej jezior, to warto się wybrać na rejs. Przykładowe ceny (z sezonu 2018) - bilet normalny na rejs Cztery Jeziora  - 14,50 euro (7,50 euro ulgowy), bilet normalny na rejs wieczorny – 21euro (10 euro ulgowy), bilet normalny na rejs Parada Floty – 21 euro (10 euro ulgowy).

Katedra w Schwerin znajduje się na Europejskim Szlaku Świętego Jakuba z Compostelli. Można tu dostać pielgrzymią credencialkę, czyli specjalny paszport pielgrzymi oraz zacząć wędrówkę do zachodniej Hiszpanii.

Schwerin-10.JPG
Schwerin-11.JPG
Schwerin-2.JPG
Schwerin-3.JPG
Schwerin-4.JPG
Schwerin-6.JPG
Schwerin-7.JPG
Schwerin-8.JPG
Schwerin-9.JPG
schwerin-12.JPG
y.JPG