W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Aleksego, Bogdana, Martyny , 17 lipca 2019

Złota kareta oraz mnóstwo barokowych kościołów

2019-02-16

Złota kareta ołomunieckich biskupów na głowę bije wszelakie karoce Kopciuszka. I co więcej, istnieje naprawdę. Wystarczy tylko wejść do Muzeum Archidiecezjalnego.

medium_news_header_24041.jpg
Złota kareta biskupów ołomunieckich

Ołomuniec, barokowa perełka na Morawach ma kilka atutów. Do tych najważniejszych należą muzea i kościoły. Bo choć Czechy to niby świecki kraj, ale jednak na Morawach trochę wiernych mieszka i kościoły totalnie pustkami nie świecą. Podobnie zresztą jak i muzea.

Biskupi powóz kapiący od złota

Kiedy już się stoi przy katedrze św. Wacława, która jest łudząco podobna do praskiej katedry św. Wita, zwyczajnie warto zacząć zwiedzanie Muzeum Archidiecezjalnego. Niezbyt imponujący budynek zachwyca właściwie już od wejścia. Bo wchodzi się do wewnątrz przez malutkie drewniane drzwi z klamką jakby z XIX wieku. A jak tu się wejdzie, to same skarby się ogląda. Najbardziej imponującym zabytkiem jest XVIII-wieczna karoca biskupów ołomunieckich. I ona rzeczywiście pokryta jest złotem. Stoi na parterze i przyprawia o zawrót głowy, bo przecież takich powozów na świecie jest niewiele, a jeśli już są to raczej należą do królów. Ołomuniecką karetę można obejść dookoła, tuż obok wisi panoramiczne malowidło przedstawiające wjazd jednego z biskupów do Ołomuńca właśnie.

Z pomieszczenia z karetą wchodzi się do skarbca, a tu też złoto, ale i drogie kamienie, bo tu można podziwiać przepiękne naczynia liturgiczne.

Zresztą w tym muzeum jest jeszcze wiele takich przepięknych zabytków, jak choćby Piękna Madonna, czyli gotycka rzeźba przedstawiająca Matkę Bożą. Poza tym zgromadzono tu ciekawe meble z epoki, także sztuka z baroku i późniejszego klasycyzmu. Ale złotego powozu raczej nic nie przebije.

Galeria postaci i śpiący miś

Drugim muzeum, do którego warto, a wręcz trzeba wejść, to Muzeum Regionalne. Obie placówki leżą zresztą jakieś 300 m od siebie przy tej samej ulicy.

Muzeum regionalne poświęcone jest dziejom Ołomuńca – pokazana jest historia miasta, zgromadzone są różne przedmioty wiążące się z dziejami. Nie mogło zabraknąć tu historii tramwajów, bo w mieście podróżuje się właśnie bimbkami, ale są także postrzelane przez hitlerowców malowidła. Można sobie usiąść w saloniku prasowym z XIX wieku, obejrzeć oblężenie miasta przez armię taborytów – Bicz Boży średniowiecznej Europy, której nie potrafił nikt i nic bardzo długo zatrzymać. Ale także tu można pooglądać wnętrza typowego mieszczańskiego domu ze śpiącym w wózku misiem, zabawką, którą, jak widać, znają wszystkie dzieci. W tym pomieszczeniu muzealnicy eksponują także odzież, w jakiej chodzili zamożni i mniej zamożni mieszczanie.

Ciekawostką jednak wielką jest galeria znakomitych postaci związanych w jakiś sposób z Ołomuńcem. Na poszczególnych planszach pojawiają się takie postaci, jak Wolfgang Amadeusz Mozart, Gustaw Mahler, św. Jan Sarkander – tu zamęczony i pochowany, najjaśniejszy pan – cesarz Franciszek Józef I Habsburg, król Wacław III i wiele, wiele innych. Warto poświęcić trochę czasu, aby sobie te postaci pooglądać, bo historie ich życia są niepospolite.

Kiedy ja byłam w Ołomuńcu (grudzień 2018), to w tym muzeum była wielka wystawa czasowa poświęcona dziejom czeskiej kinematografii. I to też było mocno zajmujące.

Kościół, Katedra, Kościół

Ołomuniec to także kościoły. Jest ich tu całkiem sporo, ale kilku zwyczajnie nie można pominąć. Przede wszystkim nie można pominąć katedry św. Wacława, przepięknej, strzelistej gotyckiej świątyni, która zachwyca freskami wewnątrz, ale i małą galerią w podziemiach, gdzie prezentowana jest sztuka gotycka, dwa relikwiarze i rysunki dzieci. A jeszcze niżej jest krypta grobowa ze szczątkami szacownych biskupów ołomunieckich. Wszystko w jednym…

Nie można pominąć kościoła Panny Marii Śnieżnej (naprzeciw Muzeum Regionalnego). Barokowa świątynia zachwyci każdego, kto lubi ten styl. Ale przede wszystkim jest to maleńkie muzeum malarzy niemieckich Josepha Franza Wickarta, Johanna Georga Schmidta oraz Johanna Christopha Handke, bo to ich malowidła zdobią tę świątynię.

Trzeba wręcz wejść do kościoła pw. Archanioła Michała, też barokowa świątynia, położona na wzgórzu nad Starym Miastem. Tuż obok znajduje się kaplica św. Jana Sarkandra, gdzie święty jest pochowany, ale zwykle jest zamknięta, więc można ją pooglądać z zewnątrz.

Na zwiedzanie choćby tych kilku trzeba przeznaczyć sporo czasu, bo detali przykuwających wzrok jest całe mnóstwo.

Renata Ochwat

Warto wiedzieć:

Do Muzeum Archidiecezjalnego warto się wybierać w czasie świąt katolickich, bo wówczas wejście jest bezpłatne. Poza tymi dniami bilet kosztuje 110 koron czeskich. Warto wziąć z kasy tablet – przewodnik. Jest tekst po polsku. Jest w cenie biletu, a kiedy wejście jest bezpłatne, to tez się nic ekstra nie płaci.

W Ołomuńcu jest jeszcze kilka innych muzeów, jak choćby Muzeum Sztuki Nowoczesnej czy Muzeum Kolejnictwa lub Muzeum Twierdzy Ołomunieckiej. Tak więc miłośnicy zwiedzania będą tu mieli wrażeń pod dostatkiem.

Kiedy skończy się remont, to trzeba zajść do gotyckiego kościoła św. Maurycego, który znajduje się w samym sercu Starego Miasta. Ja tylko pozaglądałam przez uchylone drzwi i zachwyciły mnie krzyżowe sklepienia. Więcej nie widziałam, bo nakrzyczeli na mnie panowie robotnicy.

W samym mieście jest jeszcze cerkiew prawosławna oraz kościoły ewangelickie, jak i kościół husycki. Warto wejść, bo to jest totalnie czyste wnętrze, bez jakichkolwiek ozdób. Jedynym elementem jest prosty krzyż oraz stół ołtarzowy. Tak surowe wnętrza ma tylko to wyznanie.

W Ołomuńcu, około 6 km od centrum jest Svety Kopeček, czyli Święty Kopczyk, jedno z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych i ważny ośrodek kultu Maryjnego w Czechach. Jedno z okien w Muzeum Archidiecezjalnym wychodzi wprost na ten kościół.

Fragment ekspozycji poświęconej czeskiej kinematografii w Muzeum Regionalnym w Ołomuńcu
Makieta obozu Taborytów w Muzeum Regionalnym w Ołomuńcu – Bicz Boży XV-wiecznej Europy
Pewien śpiący miś w Muzeum Regionalnym w Ołomuńcu
Kaplica św. Jana Sarkandra, miejsce jego wiecznego spoczynku
Katedra św. Wacława w Ołomuńcu
Najcenniejsza monstrancja w zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego
Tak zwany Czerwony Kościół
Piękna Madonna – śliczna gotycka rzeźba w zbiorach Muzeum Archidiecezjalnego
Wnętrze barokowego kościoła pw. Panny Marii Śnieżnej
Muzeum Regionalne w Ołomuńcu