W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Klaudyny, Romana, Tomasza , 18 listopada 2019

Paradyż – miejsce z niezwykłymi skarbami

2019-09-01

Obraz z wyobrażeniem świętej Wilgefortis, św. Jan Nepomucen bez gwiazd wokół głowy, czy w końcu święty Marcin, który zupełnie siebie nie przypomina. Już tylko to powinno wystarczyć, aby wybrać się do pocysterskiego kościoła.

medium_news_header_25625.jpg

Klasztor, a właściwie poklasztorne budynki zakonu cystersów, dziś siedzibę Wyższego Seminarium Duchownego właśnie w Paradyżu, znają wszyscy. Bo świetnie je widać z drogi – z S3, a jak kto jedzie starą drogą z Gorzowa do Zielonej Góry, to przejeżdża tuż obok. Jeśli ktoś tam nie był, to pora najwyższa naprawić tę opustkę.

Barok zloty, kolorowy, lśniący

Cały zespół poklasztorny przeszedł kompleksową rewitalizację. I nawet wchodzić do wnętrza nie trzeba, aby zachwycić się przepiękna bryłą kościoła i przylegającymi do niego zabudowaniami klasztornymi.

Ale kolorowy zawrót głowy zaczyna się, kiedy się wejdzie do wnętrza. Niegdyś zawilgocone wnętrze z szarymi i nijakimi ołtarzami dziś zachwyca nawet tych, którzy niekoniecznie pyszny barok kochają. A po kompleksowej renowacji ten pyszny barok znów jest pysznym, kapiącym od złota, mieniącym się barwą, uwodzący przepięknymi figurami, niezwykłym, chyba najpiękniejszym prospektem organowym na całej Ziemi Lubuskiej.

Pieczołowite i dokładne ręce konserwatorów odkryły zabytki z wcześniejszych epok istnienia tej starej świątyni i też zachwycają one swoim niepospolitym wdziękiem, urodą.

Do świętej Wilgefortis

Jednym z najciekawszych, ale najrzadziej oglądanych obrazów w paradyskim kościele jest wizerunek świętej Wilgefortis. To wyobrażenie pięknej młodej kobiety z brodą, która jest ukrzyżowana. U jej stóp siedzi młody chłopiec, który przygrywa nieszczęśliwej dziewczynie.

To prawdziwa rzadkość. Do tej pory byłam przekonana, że najbliżej Gorzowa wizerunek świętej Wilgefortis można zobaczyć w Polsce w Wambierzycach, a poza granicami w Bode Muzeum w Berlinie. A tu taka niespodzianka.

Według legendy Wilgefortis była córką króla Luzytanii. Ojciec postanowił wydać ją za bogatego poganina, czego ona nie chciała. Dlatego ojciec zamknął ją w ciemnicy. Przez noc żarliwie modliła się do Boga, aby uratował ją przed pogańskim ślubem. Bóg posłuchał Wilgefortis i sprawił, że przez noc wyrosła jej długa broda; oczywiście kandydat na męża nie chciał mieć brodatej małżonki i zrezygnował ze związku. Rozwścieczony, bezduszny ojciec dziewczyny kazał ją ukrzyżować. Tylko na nielicznych, naprawdę nielicznych wizerunkach można zobaczyć siedzącego u jej stóp chłopca, który przygrywa jej na skrzypcach, aby ulżyć cierpieniu.

Obraz obejrzeć można na prawym zaplecku stalli ołtarzowych, jak się stoi twarzą do pysznego barokowego ołtarza.

Święty bez nimbu i gwiazd

Drugim obrazem, przy którym warto się dłużej zatrzymać, to wizerunek św. Jana Nepomucena, patrona Pragi, ale i przede wszystkim Zjednoczonej Europy. Zwykle przedstawiany jest jako biskup w stosownym nakryciu głowy i z gwiazdami wokół głowy, a w Paradyżu akurat nie ma ani hieratycznej pozy, ani gwiazd. Tu przedstawiony jest jako ksiądz spowiadający królową Zofię Bawarską. Wisi w północnej nawie i jak kto nie za bardzo na świętych się nie wyznaje, to świętego zwyczajnie nie rozpozna. Przyznam, że jest to jedyny taki wizerunek świętego, jaki do tej pory widziałam, a Nepomuki, jak familiarnie nazywam figury świętego, kolekcjonuję od kilku lat.

Jak chce tradycja przyszły święty popadł w konflikt z wielkim czeskim królem Wacławem IV, ponieważ nie chciał zdradzić królowi tajemnicy spowiedzi jego małżonki. Według innej wersji powodem niełaski było niezgodne z wolą króla zatwierdzenie opata dla klasztoru w Kladrubach. W 1393 Jan Nepomucen został uwięziony. Następnie zrzucono go z mostu Karola do Wełtawy Zwłoki znaleziono, ponieważ nad nimi unosił się nimb z gwiazdek..

Według tradycji po otwarciu krypty świętego przed kanonizacją w 1719 okazało się, że jego zwłoki mają nienaruszony język. Według innej wersji, Jan Nepomucen po odmówieniu ujawnienia tajemnicy spowiedzi Zofii Bawarskiej królowi czeskiemu Wacławowi IV (król podejrzewał żonę o niewierność), został poddany torturom i w konsekwencji wrzucony do Wełtawy.

Inne skarby też

Ale nie tylko te dwa obrazy przyciągają zwiedzających. To pyszny ołtarz z pełnopostaciowymi figurami świętych. To nietypowe zacheuszki – lustra, znaki święcenia kościoła. To przepiękna ambona opierająca się na głowie anioła. To niezwykłe organy z figurkami aniołków i przebogatymi zdobieniami.

To romańskie ozdoby i gotyckie freski.

Zachwycają też ślicznie odnowione stalle przy ołtarzu. A tropicielom śladów polskości do gustu zapewne przypadnie herb Ciołek, którym pieczętował się Stanisław August Poniatowski, a który znajduje się na prospekcie organowym.

Zresztą zabytków, ciekawych wyobrażeń świętych, ale i drobnych detali, które podobają się czułym na sztukę jest tu zatrzęsienie.

Klasztor w zasięgu jednego dnia. Kto nie był, oj warto tam zajechać.

Renata Ochwat

Warto wiedzieć

Kościół zwiedza się pod pewnymi rygorami.Godziny zwiedzania: w trakcie roku akademickiego (od października do czerwca): Od poniedziałku do piątku: przed południem ze względu na trwające wykłady tylko o pełnych godzinach: 9:00, 10:00, 11:00, 12:00; ponadto dla grup zorganizowanych, Po wcześniejszym umówieniu się telefonicznie, także o godz. 9:30, 10:30 i 11:30 po południu w poniedziałki oraz od środy do soboty w godz. 13:00-17:00; we wtorki zwiedzanie jest niemożliwe, a w piątki w Okresie Wielkiego Postu zaczyna się po Drodze Krzyżowej (ok. 14:30-15:00). W niedziele: przed południem w godz. 9:00-10:30, po południu w godz. 13:00-15:30. W okresie wakacyjnym (od lipca do września): codziennie w godz. 9:30-12:00, 13:00-18:00, 19:00-20:00.

Pomocą w zwiedzaniu może być niewielki, ale jakże ciekawy przewodnik pt. „Paradyż”, który można kupić na miejscu.

W Paradyżu w połowie sierpnia odbywa się Festiwal Muzyki Dawnej Muzyka w Raju. Codziennie są dwa koncerty, na których można usłyszeć prawdziwe gwiazdy muzyki dawnej.

Dojechać do Paradyża niestety można tylko jak się ma własny samochód lub też samemu zorganizuje sobie wyjazd ze znajomymi. Z Gorzowa jedzie się tam około 60 minut.

W kościele nie można fotografować.

Renata Ochwat

01.JPG
02.jpg
03.JPG
04.JPG
05.JPG
06.JPG
07.JPG
08.JPG
09.JPG
10.JPG
11.JPG
12.JPG
13.JPG
14.JPG
15.JPG