W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Alfreda, Maksymiliana, Selmy , 14 sierpnia 2020

Niezwykłe muzeum z samolotem na dachu

2020-04-15

Samoloty, statki, maszyny do pisania, kapelusze – to wszystko można zobaczyć w Muzeum Techniki w Berlinie. Zachwycić potrafi wszystkich, nie tylko tych, którym się wydaje, że techniki nie lubią.

medium_news_header_27409.jpg

Charakterystyczny budynek z samlotem na dachu zlokalizowany jest nad Landwehrcanal w słynnej dzielnicy Kreuzberg. Przyciąga rzesze turystów z całego świata, ale i berlińczyków z dziećmi. Bo jak tam się trafi, to trzeba sobie zwyczajnie zarezerwować mnóstwo czasu.

W kranie statków

Największy zachwyt na wstępie budzi ekspozycja poświęcona statkom, żegludze, historii żeglugi. Bajecznie wyglądają bowiem miniatury słynnych okretów wystawone w okragłych i podświetlonych gablotach przypominajcych okrętowe bulaje, a które kryją w sobie choćby modele staków z bursztynu, srebra, masy perłowej, jadeitu i innych szlachetnych materiałów. Można zobaczyć chińsk dżonkę z charakerystycznym żaglem, jak i miniaturę Santa Marii, na której Krzysztof Kolumb odkrył Amerykę. Zresztą takich słynnych replik jest tam mnóstwo.

Ciekawostką jest gablota, w której pokazano, co można znaleźć na dnie morskim. Obok ułomków ceramiki, starych butelek oraz innych przedmiotów jest tam takie małe coś, co mnie się kojarzy ze smokiem z bajki i zawsze do tego czegoś wracam.

Ekspozycję uzupełniają tysiące innych przedmiotów kojarzących się z podróżowaniem drogami morskim. Bo są sekstanty, wyposażenia statków, ozdoby z dawnych okretów. Po prostu raj dla wszystkich, którzy się marynistyką interesują.

Samolot na dachu, samloty wewnątrz

O tym, że muzeum jest niebanalne, świadczy choćby ów słynny samolot na dachu muzeum. A jest to nie byle co, tylko Douglas C-47 Skytrain, słynny samolot transportowy i pierwszy, który wylądował na biegunie południowym.

Poza nim, na specjalnym piętrze dedykowanym właśnie historii lotnictwa zgromadzono mnóstow róznych samolotów, w tym jest polska Iskra. Ale są też prymitywne pierwsze skrzydła, jakich ludzie używali do latania. Są samoloty używane do działań bojowych, ale i do ruchu cywilnego, pasażerskiego. Kierownictwo zadbało rónież, aby pokazać, jak wyglądały stroje podróżnych z początku XX wieku, kiedy lotnictwo stawalo się masowym srodkiem komunikacj.

Tropicych smaczki wojenne na pewno zainteresują ślady po III Rzeszy. Są tu samoloty używane przez ówczesne niemieckie lotnictwo, ale też mundury lotnicze w wersji codziennej i galowej. Zwłaszcza ten drugi jest czymś niezykłym. I podobnie jak w przypadku świata morza tu także można zobaczyć miliony przedmiotów związanych z awiacją. Mnie zauroczyły specjalne gabloty pokazujące najsłynniejszych lotników. Są ich podobizny, dokumenty, odznaczenia, historia życia.

Czas na pociągi

Kiedy już człowiek się nażegluje i nalata, przenosi się do świata pociągów. I tu już zwyczajnie kolorowy zawrót głowy. Bo w starej parowozowni zgromadzono kilkadziesiąt rożnych pocigów z paradną salonką cesarza Wilhelma II Hohenzollerna ze słynnym złotym wagonem, w którym cesarz gościł co bardziej znakomitych gości. Ale są też pociągi, jakimi na przełomie XIX i XX wieku podróżowała cała Europa. Są słynne powojenne niemieckie pociągi pasażerskie, można zajrzeć do wnętrza. Także i na tej ekspozycji nie zabrakło polskiego akcentu, bo jest też przedwojenna polska lokomotywa.

Wystawca pokazał także, czym się przed erą pociągów podróżowało – w małych gablotach pokazano bowiem dyliżanse.

A ponieważ ekspozycja ta jest w starej zajezdni lokomotywowej, nie mogło zabraknć makiety największego przedwojennego berlińskiego dworca czyli Anhalter Banhof.  Bo muzeum jest zlokalizowane właśnie na dawnym Anhalter Cargo. I właśnie ta olbrzmia makieta zachwyca równie mocno, jak pokazane tu pociągi.

Cała masa różności

A kiedy już człowiek sobie przejdzie przez te trzy najważniejsze kolekcje i ma jeszcze siły, to może zajrzeć do niezmiernie ciekawej i bogatej ekspozycji prezentującej rozwój fotografii i sztuki filmowej. Każdy, kto lubi fotografię dozna tu szoku…. Warto spojrzeć także na kolekcję prezentujcą rozwój sztuki złotniczej. Tu zawsze są specjaliści, którzy pokażą, jak z drobnych złotych drucików powstaje welin albo też i inne piękne cudeńka. No i w końcu jest też kompletny warsztat kapeluszniczy, bo przecież moda i jej dodatki to także historia techniki.

W osobnym budynku zgromadzono kolekcję samochodów oraz innych urzdzeń do komunikacji samochodowej. Ale jest także pokaz tego, jak rozwijała się medycyna i powstawały różnego rodzaju retorty i probówki.

Oglądać jest naprawdę co.

Renata Ochwat

1.JPG
10.JPG
2.JPG
3.JPG
4.JPG
5.JPG
6.JPG
7.JPG
8.JPG
9.JPG

Warto wiedzieć

Bilety do Muzeum Techniki kosztują 8 euro osoba dorosła i 4 euro bilety ulgow, w tym dla dzieci do 10 roku życia. Ale jak pojedzie się w grupie 10 osób, to płaci się za bilety 5 euro dorośli. Biletów nie trzeba wcześniej rezerwować, bo ze wzgldu na wielkość budynku mieszczą się tam wszyscy chętni.

Na zwiedzanie całości bez pośpiechu warto przeznaczyć około pięciu-sześciu godzin. Na terenie muzeum są miejsca, w których można przysiąść, odpocząć. No i obowizkowo jest kawiarenka zaaranżowna jak stary kolejowy bar, w której za nieduży pieniądz można jeść curry wurst z frytkami albo inny berliński przysmak.

Do Muzeum Techniki dojechać można na kilka sposobów. Z Gorzowa autokarem wycieczkowym lub prywatnym samochodem – kierować się trzeba na Trebbiner Str. 9. Obok jest spory parking. Jeśli jedziemy pociągiem, to dojeżdżamy do Ostkreutz, stąd obojętnie którym S Bahn jadącym do centrum. Dojeżdżamy na Warschauerstrasse i tu trzeba się przesiąść na U1 i dojechać na Möckernbrücke – to sześć przystanków. Z dworca widać już Muzeum.  Powrót dokładnie taki sam. Plusem jest to, że w drodze do Muzeum jedzie się Oberbaumbrucke – najpiękniejszym berlińskim mostem.

W bezpośredniej bliskości Muzeum jest kilka ciekawych obiektów jak Tempodrom, czyli hala widowiskowa, która wygląda jak statek kosmiczny, Berlin Story Bunker z kolekcją straszydeł, Martin Gropius Bau z ciekawymi zwykle wystawami i Muzeum Terroru. Blisko jest także na Potsdamer Platz – miejsce z futurystyczną architekturą, Sonny center, Legolandem i restauracyjkami i barami.

Także w pobliżu Muzeum jest zachowana ściana po Anhalter Bahnhof, był to największy berliński dworzec, z którego pociągi odjeżdżały na całą Europę, w tym także do Poznania. Tu podczas bombardowania Berlina w bitwie berlińskiej 1945 roku schronienia szukało do 3 tys. berlińczyków.