W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Na szlaku »
Augustyny, Łukasza, Urbana , 30 października 2020

Tak niedaleko można obejrzeć dawną stolicę

2020-10-13

Dobrze zachowane mury miejskie, zachwycające zabytki i całkiem niewielkie miasto – Chojna, dawna stolica Nowej Marchii. Nieodkryta przez turystów perełka, którą zwyczajnie warto zobaczyć.

medium_news_header_28803.jpg

Zaraza skomplikowała nam podróżowanie nawet po bliskiej Europie. Dlatego warto poszukać nieopodal ciekawych miejsc, do których można szybko dojechać, spędzić tam ciekawie czas, zjeść coś dobrego i spokojnie wrócić do domu. Takim miejscem jest Chojna, pierwsza stolica Nowej Marchii, miasto niegdyś potężne, a dziś z lekka zapomniane, a jakże ciekawe.

Przez jedną lub drugą bramę

Do miasta można wjechać z kilku kierunków. Kiedy się jedzie od Myśliborza, wówczas przekraczamy mury miejskie przez Bramę Barnkowską i mijamy Basztę Piekarską. Już to pokazuje, że wjeżdżamy do jakiegoś ważnego miasta. Natychmiast odkrywa nam się widok na majestatyczną kolegiatę mariacką zwaną przez miejscowych katedrą oraz absolutnie zachwycający ratusz.

Oczywiście natychmiast też widać szeregi typowych bloków czteropiętrowych, charakterystycznych dla budownictwa poprzedniej epoki. Niestety, miasto podczas II wojny ucierpiało straszliwe i wypalone centrum zostało właśnie zabudowane blokami. Szczęściem został zachowany średniowieczny układ miasta i stare, miejscami jeszcze XIX-wieczne bruki miejskie.

Jak się porzuci zadumę nad zniszczeniami centrum, przychodzi czas na delektowanie się zabytkami, które ocalał.

Wokół kościoła mariackiego

Zabytek o randze europejskiej. Też straszliwie ucierpiał podczas wojny. Ceglana gotycka budowla o proweniencji średniowiecznej. Przykład przepięknego gotyku ceglanego północnoniemieckiego, jedna z najpiękniejszych budowli na całym Pomorzu Zachodnim. Trzy nawy kościoła pokryte są wspólnym dachem o wysokości 42 m, zaś wieża kościoła (jej aktualny kształt powstał w XIX w) sięga 102 m. Do momentu pożaru w 1945 roku kościół miał bogate wyposażenie barokowe. Do dzisiaj z pierwotnego wyposażenia świątyni zachowały się jedynie gotycka chrzcielnica i kilka fresków. Od roku 1989 trwają prace przy odbudowie Kościoła Mariackiego, prowadzone przez polsko-niemiecką Fundację Odbudowy Kościoła Mariackiego w Chojnie. Kościół użytkowany jest obecnie jako sala koncertowa i wystawowa oraz miejsce, w którym odbywają się nabożeństwa ekumeniczne. Na wieży kościoła, tuż pod odnowionym zegarem, znajduje się taras widokowy dostępny dla turystów.

Nawet jeśli przyjedzie się w czasie, kiedy kościoła nie można zobaczyć wewnątrz, warto go obejść i obejrzeć pyszne zdobienia, figury świętych umieszczone na wieży. Zwyczajnie warto zachwycić się głową Chrystusa umieszczoną nad głównym wejściem.

A ratusz naprzeciw

Drugim niezwykłym zabytkiem jest chojeński ratusz, który przygląda się kolegiacie. Wzniesiony przez chojeńskich mieszczan na przełomie XIV i XV wieku ratusz (pierwotnie dom kupiecki) należy do najważniejszych zabytków architektury świeckiej tego okresu w Polsce. Też utrzymany w stylu ceglanego gotyku. Około roku 1700 przebudowano boczne ściany budynku, nadając im cechy charakterystyczne dla baroku. Ratusz został całkowicie zniszczony w lutym 1945 roku (zachowały się jedynie piwnice i fragmenty ścian), a odbudowano go w latach 1980-1986. Dzisiaj ma w nim swą siedzibę biblioteka publiczna oraz Centrum Kultury.

Budynek jest przepięknie zdobiony, zwłaszcza jego główne wejście, gdzie widać motyw ryb, często spotykany w średniowiecznej architekturze sakralnej.

Wzdłuż murów do augustianów

Od ratusza warto się wybrać na spacer wzdłuż murów do najstarszego zabytku, czyli byłego klasztoru poaugustiańskiego, dziś kościoła pod wezwaniem Najświętszej Trójcy. Monumentalny zabytek widać spod kolegiaty. Budynek przez całą swoją długą historię pełnił bardzo różne funkcje. Warto zajrzeć do środka, bo tam poza współczesnymi, stylizowanymi na średniowieczne figurami świętych, można odkryć średniowieczne freski. Wrażenie jest niezwykłe.

Małe, wielkie miasto

Poza tymi głównymi zabytkami można w Chojnie jeszcze popatrzeć na ruiny kaplicy św. Gertrudy za murami, czyli kaplicy, która w średniowiecznych miastach pełniła funkcję szpitala na wypadek zarazy. A jak wiadomo, przez Europę na przestrzeni dziejów takich zaraz przeszło kilka. Poza tym warto przejść się po plantach, gdzie rosną majestatyczne platany.

Niby małe dziś i z lekka senne miasto, ale jakie zabytki i jaki klimat tam panuje, trzeba i warto się samemu przekonać.

Renata Ochwat

Warto wiedzieć

D Chojny z Gorzowa najlepiej wybrać się własnym samochodem, ponieważ dojazd komunikacją publiczną jest zwyczajnie problematyczny. W samym centrum jest bardzo dużo miejsca do parkowania, więc nie będzie kłopotu, aby auto postawić.

Pierwsza pisemna wzmianka o Chojnie pochodzi z 1244 roku i dotyczy niesprecyzowanej „ziemi chojeńskiej”. Od połowy XIII wieku miasto znajduje się w posiadaniu margrabiów brandenburskich W latach 1402-1454 Chojna wraz z dużymi obszarami Nowej Marchii (Neumark) przeszła pod panowanie Zakonu Krzyżackiego i stała się jednym z najważniejszych ośrodków miejskich i handlowych w regionie. Stolicą Nowej Marchii była aż do przeniesienia jej do Kostrzyna nad Odrą, co nastąpiło w pierwszej połowie XVI wieku. Miasto ma bardzo bogatą bibliotekę, więc każdy zainteresowany sam może dotrzeć do dziejów miasta, a są fascynujące.

W Chojnie, choć to niezbyt duże miasto jest, bez problemu znaleźć można miejsca, gdzie można coś zjeść lub napić się kawy. Jest sporo punktów gastronomicznych, w tym także restauracji.

W pobliży Chojny jest także kilka ciekawych miast, do których warto zajrzeć, jak choćby Trzcińsko Zdrój czy Moryń, też średniowieczne, też z zachowanymi w całości murami miejskim.

Chojna leży na terenie ukształtowanym przez trzecie zlodowacenie, czyli to, które darowało nam morze Bałtyckie. Dlatego też miasto otaczają wzgórza morenowe, zwane często Karpatami Cedyńskimi lub Bieszczadami Cedyńskimi.