W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Apolinarego, Miły, Róży , 23 sierpnia 2017

Czy można żyć bez maski? Bez pseudonimu?

2017-04-09

Marek Grewling zmarł w lipcu ubiegłego roku. Za życia wydał cztery tomiki wierszy, a piaty miał gotowy do druku. Do pośmiertnego weszły prawie wszystkie wiersze tego poety i księdza.

medium_news_header_18070.jpg

Już w czwartym pod tytułem „Anachoreta w klasztorze mizantropii” samego siebie nazwał anachoretą. Anachoretyzm to forma religijności z wczesnego średniowiecza. Jej wyznawcy udawali się na pustynię, w odosobnienie, by pędzić ascetyczne życie w samotności, modląc się, umartwiając i kontemplując. Marek Grewling był księdzem, głęboko wierzącym księdzem, ale nie względy religijne miały wpływ na to, że czuł się anachoretą. W żadnym z tomów swoich wierszy nie podkreślał, że jest księdzem. On chciał być poetą patrzącym na świat szerzej niż tylko z religijnej perspektywy. I zobaczył człowieka zagubionego, człowieka na wiecznym rozdrożu, człowieka osaczonego.   

Współczesność oczekuje od nas, że mamy być otwarci i szczerzy. Prawdziwi. Proszę, niech każdy sam sobie odpowie na pytanie, czy naprawdę zawsze jest szczery. Czy naprawdę dobrze czuje się na różnych polach: w rodzinie, w pracy, w szkole, w kręgu towarzyskim? Czy nigdy i nigdzie nie nakłada masek, nie stroi się w piórka, nie podpisuje pseudonimem?

Już pierwszy tom wierszy Marek Grewling zatytułował „Przepraszam za ten pseudonim”. Już wtedy wiedział, że w pewnych okolicznościach on sam zasłania się pseudonimem. Ale jednocześnie przeprasza swoich czytelników, odbiorców wierszy, że nie może żyć bez tego pseudonimu. Chyba każdy z nas ma czasami takie poczucie. Gdy jest się księdzem, prawo do szczerości, do zaprezentowania swoich myśli innym ma się jeszcze bardziej ograniczone.

Cała twórczość Marka Grewlinga sprowadza się do tego problemu, zapisanego w sposób erudycyjny, językiem poezji, ale z silnym odcieniem filozoficznym. To głęboka i mądra poezja.

*

W najbliższy wtorek, 11 kwietnia o godz. 17.00 w gorzowskiej bibliotece odbędzie się promocja tomu wierszy Marka Grewlinga „Anachoreta na rozdrożach”. Podczas promocji jej siłę i urodę omówi równie ceniony poeta Zenon Sobkowiak. To będzie Wielki Wtorek, czas na zastanowienie. Zapraszam do gorzowskiej biblioteki.

***

Marek Grewling, „Anachoreta na rozdrożach”, wyd. Związek Literatów Polskich Oddział w Gorzowie Wlkp. s. 126.