W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Arety, Marty, Marcina , 24 października 2017

Cena wolności

2017-06-20

Wśród książek nominowanych do Literackiej Nagrody Nike za najlepszą książkę wydaną w 2016 roku znajduje się jedna bliska nam tematycznie, a także osobą autora. To reportaż Włodzimierza Nowaka „Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda”.

medium_news_header_18767.jpg

Włodzimierz Nowak na początku lat 90. związany był z Gorzowem jako redaktor naczelny regionalnego dodatku do „Gazety Wyborczej”, potem poszedł do Warszawy, gdzie w redakcji „Gazety” pełni wiele ważnych funkcji. I pisze reportaże. Jest autorem dwóch samodzielnych zbiorów reportaży („Obwód głowy” – w finale Nike 2008 r. – i „Serce narodu koło przystanku”), jego reportaże weszły do siedmiu innych książek, a teraz mamy jeden wielki reportaż zawarty w książce „Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda”. Choć Włodzimierz Nowak mieszkał na zachodzie Polski (Pszczew, Gorzów) tylko kilka lat, ale były to lata jego startu w dziennikarskie życie, a więc ważne dla rozpoznawania problemów i tematów, do kontaktów z ludźmi regionu. Już wtedy najważniejsze dla niego były relacje polsko-niemieckie, a w „Niemcu” temat ten stał się naczelnym.

*

Bohaterem najnowszej książki Włodzimierza Nowaka jest Zygfryd (Zygmunt) Kapela, mieszkaniec okolic Zielonej Góry – Ochli, PGR-u Kruszyna pod Sulechowem, także samej Zielonej Góry. Jego matka była Niemką spod Sulechowa, która już w czasie wojny związała się z Polakiem skierowanym tam na roboty, a po wojnie wyszła za niego za mąż i pozostała w Polsce. Ojciec bardzo pilnował, aby syn mówił tylko po polsku, ale babcia (też została w Polsce na parę lat) nauczyła go języka, religii i mentalności niemieckiej. Tak więc mały Zygfryd, na którego mówiono po polsku Zygmunt, od najmłodszych lat chciał być Niemcem, na przekór ojcu pasem przekonującego go do polskości.

*

Cała książka opowiada o tym, jak Zygfryd podejmował rozliczne próby przedostania się do Niemiec Zachodnich. Najpierw były to ucieczki przez granicę, które okupił postrzeleniem i więzieniem. Potem szukanie sobie miejsca w Polsce, ale takiego, które da mu szansę wyjazdu. Najczęściej wybierał źle, stawał nie tam, gdzie było korzystnie. Bo też on, choć bardzo chciał zmienić kraj, zawsze był uczciwy.

*

Na początku lat 80. w swojej PGR-owiej wsi zakładał „Solidarność”, nawet wszedł do jej władz wojewódzkich. Ale wkrótce ujawniła się „Solidarność Rolników Indywidualnych”, która występowała przeciwko PGR-owcom. Zygfryd Kapela opowiedział się za swoimi z PGR-u, a więc zdradził „Solidarność”. Natychmiast przechwyciła go urzędująca władza do jawnych struktur związkowych, Kapela stał się działaczem OPZZ. W tym czasie działacze „Solidarności” dostawali od państwa bilet na Zachód w jedną stronę nawet z opłaconymi kosztami przejazdu, a on nie mógł jechać choćby do Berlina.

Ostatecznie jednak uciekł z żoną i dwiema córeczkami, ale dopiero na rok przed otwarciem granic. Mieszkał w kilku miejscowościach w Niemczech, ale zawsze w kontakcie z Polakami, bo tam, na Zachodzie, coraz silniej odzywała się w nim dusza Polaka.

*

Oddzielna warstwa książki to dokumentacja całego aparatu represji – milicja, Służba Bezpieczeństwa, ochrona granic – który przez parę dziesięcioleci odgradzał Polaków od Niemców. Przerażająca struktura i formy jej działania.

*

Na okładce książki w tytułowym słowie „Niemiec” sylaba „Nie” jest pogrubiona, a tym samym wyraźnie się wybija. Bo tyle tego „Nie” było w życiu Zygfryda Kapeli.

Teraz Zygfryd Kapela mieszka w hiszpańskiej Andaluzji, jak tysiące niemieckich emerytów. Ogląda polską telewizję, serfuje po polskim internecie. Ale ciągle boi się, że znów ktoś z politycznych względów zamknie granice. Że znów ludzie znajdą się w gettach swoich państw. Że odebrana im zostanie wartość dla Kapeli najważniejsza – wolność.

***

Włodzimierz Nowak, „Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda”. Wydawnictwo „Agora”, 320 s.

***

Nagroda Nike 2017

W gronie 20 nominowanych do Nagrody Nike 2017 znalazło się 7 tomów poezji, 5 powieści, 4 reportaże i 4 eseje. O statuetkę powalczą zarówno finaliści z lat ubiegłych, jak i autorzy będący na początku swej literackiej ścieżki kariery. A oto nominowani:

Jacek Dehnel „Krivoklat”, wyd. Znak Literanova,

Artur Domosławski „Wykluczeni”, wyd. Wielka Litera,

Domnika Dymińska „Danke”, wyd. Krytyka Polityczna,

Sławomir Elsner „Mów”, wyd. Biuro Literackie,

Radka Franczak „Serce”, wyd. Marginesy,

Jacek Hugo-Bader „Skucha”, wyd. Agora/Czarne,

Genowefa Jakubowska-Fijałkowska „Paraliż przysenny”, wyd. Instytut Mikołowski,

Urszula Kozioł „Ucieczki”, Wydawnictwo Literackie,

Jerzy Kronhold „Skok w dal”, Wydawnictwo Literackie,

Joanna Lech „Sztuczki”, wyd. Nisza,

Cezary Łazarewicz „Żeby nie było śladów”, wyd. Czarne,

Stanisław Łubieński „Dwanaście srok za ogon”, wyd. Czarne,

Jakub Małecki „Ślady”, wyd. SQN,

Piotr Matywiecki „Stary gmach”, wyd. Więź,

Monika Muskała „Między Placem Bohaterów a Rechnitz”, wyd. Ha! Art,

Włodzimierz Nowak „Niemiec”, wyd. Agora,

Jacek Podsiadło „Włos Bregueta”, wyd. WBPiCAK,

Monika Sznajderman „Fałszerze pieprzu”, wyd. Czarne,

Krzysztof Środa „Las nie uprzedza”, wyd. Czarne,

Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki „Nie dam siebie w żadnej postaci”, wyd. Lokator.

Jurorami tegorocznej edycji Nagrody Nike są: Tomasz Fiałkowski (przewodniczący), Joanna Krakowska, Antoni Pawlak, Maria Anna Potocka, Paweł Rodak, Joanna Szczęsna, Andrzej Werner, Marek Zaleski i Maria Zmarz-Koczanowicz. Ogłoszenie wyników zawsze w pierwszą niedzielę października.