W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Bogusława, Bronisława, Ilony , 18 sierpnia 2017

Minimalistyczny w słowie, jak i w obrazie

2017-07-05

Przedstawiam dziś debiutancki tomik gorzowianki, studentki kognitywistyki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu – czyli nauki zajmującej się obserwacją i analizą działania zmysłów, mózgu i umysłu, w szczególności ich modelowaniem.

medium_news_header_18942.jpg

Jego autorką jest Kalina Moskaluk, nie da się ukryć, córka poetki i dziennikarki Agnieszki Moskaluk i rzeźbiarza – Andrzeja Moskaluka.

Od podstawówki przez wszystkie kolejne poziomy kształcenia Kamila chodziła do szkoły artystycznej, a więc zarówno dom jak i szkoła złożyły się na jej kulturę oraz na zaprezentowany w tomiku sposób myślenia i obrazowania. A przede wszystkim na jej umiejętność zabawy słowem.

*

Tomik jest raczej skromny, zawiera 28 krótkich wierszy i nosi tytuł „Człowiek otwarty”. Rozpoczyna go wiersz pod tytułem „Bogactwo”, który w całości cytuję:

Oferując ci bogactwo

Miałem na myśli zaledwie

Bogactwo językowe

Krzyczysz że oszust

I że bez serca

Ja cię rozumiem

Ale pomyśl

Przy odrobinie szczęścia

Będziesz pisać kapitalne wiersze.

Nie wiemy, kim jest ten szczodry ofiarodawca, ale jego dar jest niezwykły: bogactwo językowe. Kamila korzysta z tego daru w sposób bardzo świadomy.

*

Zanim przeczytam kolejny wiersz, proszę powiedzieć głośno jego tytuł: „Zwierzyniec”. Na pewno pochodzi od słowa „Zwierzę”, ale jest w nim także „wierzę”, mogą być „zwierzenia”.

Zwierzyniec w mojej głowie jest zbyt mały

By pomieścić choć połowę zwierzeń

Zwierz mi się

Wymknął spod kontroli

Szaleję.

 Zabawa słowem jest tu oczywista, a przecież jednocześnie jest to wiersz o straconych złudzeniach, o nadziei z kimś związanej, o serdecznych chwilach pełnych wymiany myśli i o rozpaczy po końcu tego związku. Kilka wieloznacznych słów, a ileż myśli i uczuć.

*

Tak jednoznacznie wyrażone uczucie – przypominam: „szaleję” – jest w tym tomie ewenementem. Na ogół Kalina Moskaluk nie ujawnia swojego „ja”, zasłania się uogólnieniami, zabawą słowem, która kieruje myśl czytelnika w inna stronę. A mimo to cały tomik czytam jako szukanie miejsca dla siebie, dla podmiotu lirycznego, dla młodej, wrażliwej i mądrej dziewczyny. Najtrudniejsze jest budowanie relacji z ludźmi, a przede wszystkim z tobą – nieokreślonym adresatem, zapewne mężczyzną.

Jeden z wierszy jest wyraźnym wyznaniem:

Nie mam czasu na prozę

Odkąd okazało się

Że proza życia

Jest szczytem możliwości.

 Tomik wyróżniają: ogromna oszczędność słowa, unikanie egzaltacji i emfazy, intelektualna finezja i na pewno polot językowy.

Ten minimalistyczny zarówno w słowie, jak i w obrazie, wysmakowany tomik wydał gorzowski Oddział Związku Literatów Polskich.     

***

Kamila Moskaluk, „Człowiek otwarty”, wyd. Związek Literatów Polskich Oddział w Gorzowie Wlkp. Gorzów 2016, 42 s.