W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Czytaj ze mną »
Jadwigi, Leonarda, Teresy , 15 października 2018

Rozbity dzban, wino i święty Walenty,

2018-02-06

czyli wierszami o wszystkim co ważne

medium_news_header_20875.jpg

Tomik wierszy „Odroczenie” mieści w sobie wszystko, co kultura literacka stworzyła przez wieki: świadomą refleksję, silne uczucia, liryczne westchnienia, rozliczenie z życiem, ale także piosenkę, rymowane żarciki, pastisz, a nawet „lepieje” – dwuwiersze, którym początek dała Wisława Szymborska.

*

Jego autorka, Janina Jurgowiak, z wykształcenia polonistka, uczyła języka polskiego w gorzowskich szkołach średnich, oczywiste więc, że jest oczytana i dysponuje dużą kulturą literacką. Obawiam się, że właśnie ta świadomość ograniczała autorkę w poprzednich latach. Bo swoje wiersze Janina Jurgowiak pokazuje światu dopiero, gdy zakończyła pracę zawodową.  Związała się ze stowarzyszeniami, których członkowie zajmują się literaturą, najpierw z Robotniczym Stowarzyszeniem Twórców Kultury. We wstępie do tomiku autorka podkreśla, że podczas warsztatów RSTK w Garbiczu, ceniony poeta Aarne Puu (krakowianin z estońskimi korzeniami) „usilnie nakłaniał mnie do wydania swoich prób poetyckich”.  Ten etap dokumentują ładne wiersze napisane w Garbiczu, gdzie „jeziorko jak guzik”. Potem zbliżyła się do Klubu „Jedynka”, bo tam spotykają się poeci, by prezentować swoje wiersze, a następnie przystała do Uniwersytetu Trzeciego Wieku, gdzie uczestniczy w warsztatach literackich. O kolejnych etapach dojrzewania do wydania tomiku pisze: „Wzbraniałam się, ale słowo już było zasiane i kiełkowało marzeniem, chęcią, wreszcie postanowieniem”. Gdy Ireneusz Krzysztof Szmidt – prezes Oddziału Związku Literatów Polskich, prowadzący zajęcia w „Jedynce” i w UTW – zaproponował jej wydanie tomu, Janina Jurgowiak była gotowa.

*

Nieczęsto się zdarza, aby autor tak świadomie, na początku książki, ujawniał czytelnikowi, jak rodził się jego tom wierszy. To nie natchnienie, nie błysk talentu decydują o powstaniu wierszy. Trzeba też dużo czasu i przemyśleń, aby zdecydować się na pokazanie czytelnikom samego siebie. Szczególnie, gdy do głosu dochodzi kultura literacka i wiek hamujący emocje. Potrzebne jest także dobre słowo od ludzi, którzy są dla twórcy autorytetami oraz trochę pieniędzy na druk książki. Ta ukazała się – jak czytamy na początku – „dzięki środkom finansowym Urzędu Miejskiego w Gorzowie”.

*

Tomikowi swojemu Janina Jurgowiak nadała tytuł „Odroczenie”, bo jej zdaniem data śmierci każdego z nas jest swego rodzaju odroczeniem. Już w momencie urodzenia mamy w swój żywot wpisany jego kres. Tyle że nikt nie wie, kiedy go spotka. Szczęście mają ci, którym udało się długo żyć i powinni świadomie korzystać z danego im czasu. Janiny Jurgowiak korzysta z niego snując refleksje, które zapisuje w wierszach.

*

Większość wierszy pochodzi z ostatnich lat. Te mówią o aktualnych uczuciach i myślach autorki. W marcu 2017 roku tak pisała o sobie:

Sklejam potłuczony dzban.

Bezradność, bezsilność…

Sklejam potłuczony dzban…

Łzy się wylały.

Sklejam.

Kiedyś napełnię go winem.

z

Wiem, co to samotność,

Partnerska rozmowa z ciszą.

Głowa w chmurach,

A myśli już nucą pieśń.

Uśmiecham się do ludzi,

Pochylam się nad nimi z czułością.

                                   („Kawałki życia”)

Bardzo dużo optymizmu w powyższych słowach, dużo nadziei, życzliwości do ludzi. A przecież w jej życiu (jak w życiu każdego z nas) był niejeden „potłuczony dzban”. Ważne, że wiek i świadomość dają autorce poczucie równowagi i akceptację świata.

*

Wiersze ułożone są w tematyczne rozdziały, choć to układ umowny, można je swobodnie przenosić, bo wiele zwiera prawdy uniwersalne. Obok tematów poważnych, są tu również teksty lżejsze, co ładnie podkreśla tytuł rozdziału „Dywagacje przy zmywaniu naczyń”. Nawet taka przyziemna, codzienna czynność może być okazją do snucia rozlicznych myśli, aż do mądrych dywagacji. Są tu wiersze inspirowane Gorzowem, świadczące z serdecznych związkach autorki ze swoim miastem. Na końcu mamy garść żartów, utwory prościutkie, a zabawne.

W sumie „Odroczenie” zawiera wiersze przemyślane, kulturalne, czasami żartobliwe, zróżnicowane pod względem treści i formy, co świadczy o dużym potencjale autorki.

*

Na zakończenie wiersz „Święty”, który już za parę dni będzie bardzo aktualny:

Kiedy przestałam już wierzyć

W świętego Mikołaja

Myślałam, że

Najlepszy z najlepszych,

Najukochańszy z ukochanych

Jest święty Franciszek –

Ten, co mówił

„Bracie mój, wilku”

I

„Siostry moje, synogarlice”.

To dopiero Święty!

z

Dziś myślę,

Że

Najukochańszy z kochanych

I najlepszy z najlepszych

Jest Walenty –

Ten, co zbliża usta

Otwiera serca,

Splata ręce

Nieba przychyla.

To dopiero Święty!

***

Janina J. Jurgowiak, „Odroczenie”, wyd. Oddział w Gorzowie Związku Literatów Polskich, seria: Biblioteka Pegaza Lubuskiego nr 88, Gorzów Wlkp. 2017, 82 s.

Promocja tomu – 7 lutego o godz. 17.00 w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w Gorzowie.